Wielogodzinne kolejki w Urzędach Wojewódzkich na złożenie wniosków

Koniec z wielogodzinnymi kolejkami w Urzędach Wojewódzkich? Czy odwieczny problem został rozwiązany?

   Obcokrajowcy, którzy chcą przedłużyć swój pobyt w Polsce coraz częściej decydują się na składanie wniosków o wydanie karty czasowego pobytu. Obecnie polski rynek pracy wciąż oferuje wiele wolnych miejsc pracy, co przekłada się na masowy przypływ ludzi do Polski, a w szczególności pracowników zza naszej wschodniej granicy.

     Dzięki uproszczonej procedurze zatrudnienia obywateli Ukrainy, Białorusi, Rosji, Gruzji, Armenii i Mołdawii pracodawcy mogą powierzyć pracę tym obywatelom bez ubiegania się o zezwolenia na pracę przez 180 dni w ciągu 12 miesięcy. Ale co dalej? Najczęściej wybieraną formą przedłużenia pobytu jest złożenie wniosku o wydanie zezwolenia na czasowy pobyt i pracę. Należy go złożyć osobiście w Urzędzie Wojewódzkim właściwym ze względu na miejsce zamieszkania. I tu pojawia się problem. Niekiedy dochodzi do sytuacji , że cudzoziemcy koczują pod urzędami przez 2-3 dni. Spowodowane jest to ogromnymi kolejkami oraz ograniczoną liczbą tzw. „numerków”, które są obsługiwane w ciągu jednego dnia.

      Od niedawna Urzędy Wojewódzkie zaczęły wprowadzać elektroniczną lub telefoniczną rezerwację na konkretny dzień i godzinę. Ma to w dużym stopniu ułatwić proces składania wniosków, ograniczając tym samym tłumy przedzierających się między sobą ludzi pod budynkami instytucji. Mogło by się wydawać, że jest to właściwe rozwiązanie problemu. Jednak krótka praktyka wskazuje, że system taki również nie jest doskonały i daje wiele do życzenia, choćby ze względów takich, że najbliższe terminy, na które można się zarejestrować przypadają na miesiąc lub dłużej od dnia rejestracji. Umówienie się drogą telefoniczną graniczy praktycznie z cudem. Zamiast osoby po drugiej stronie, słychać głuchy dźwięk sygnału oznaczającego „zajęte”. Co więc można zrobić, gdy do końca wizy pozostaje krótki okres czasu? Można skompletować wniosek i wysłać go pocztą i czekać na wezwanie z Urzędu Wojewódzkiego. W tym wypadku radzimy uzbroić się w cierpliwość, gdyż będzie to bardzo przydatne i niezbędne.

Z poważaniem:

Anna Martirosyan-Romaniak

spec. ds. zatrudnienia cudziemców