Worksol Group i H. Cegielski-Poznań S.A. — kiedy doświadczenie spotyka ambicję
Są firmy, które przetrwały próbę czasu nie dlatego, że miały szczęście — lecz dlatego, że nieustannie szukały ludzi godnych swoich maszyn.
H. Cegielski-Poznań S.A. działa od 1846 roku. Prawie dwa wieki. W tym czasie przez hale produkcyjne w Poznaniu przewinęły się kolejne generacje inżynierów, ślusarzy i spawaczy, którzy kształtowali metal z precyzją graniczącą ze sztuką. Silniki okrętowe, lokomotywy, wagony, zaawansowane odlewy — to nie są produkty z taśmy. To konstrukcje, od których zależy bezpieczeństwo i niezawodność w najtrudniejszych warunkach. Każda spoina musi być doskonała. Każdy spawacz — sprawdzony.
Problem, którego nie da się zignorować
Polski rynek pracy ma swoje ograniczenia. Wysoko wykwalifikowanych spawaczy — tych z odpowiednimi certyfikatami, biegłych w metodach TIG (141) i MIG/MAG (131/135/136), gotowych do pracy przy skomplikowanych konstrukcjach przemysłowych — jest po prostu za mało. To nie jest opinia. To fakt, z którym HCP S.A. zderzyła się twarzą w twarz, próbując utrzymać tempo produkcji i standard, którego wymaga rynek globalny.
Czytaj też: Strategiczne partnerstwo w przemyśle spożywczym – współpraca Mark’s i Worksol Group
Odpowiedzią nie było obniżenie poprzeczki. Odpowiedzią była zmiana strategii.
Wejście Worksol Group
W 2020 roku HCP S.A. nawiązała współpracę z Worksol Group — firmą specjalizującą się w rekrutacji specjalistów przemysłowych na skalę międzynarodową. Nie było to przypadkowe zlecenie rekrutacyjne. Od początku obie strony podchodziły do partnerstwa strategicznie.
Worksol nie szuka spawaczy tam, gdzie wszyscy szukają. Sięga dalej — do Polski, Ukrainy, Kolumbii, Indii. Globalny zasięg to nie slogan marketingowy, lecz realna odpowiedź na niedobór kadr w niszowych specjalizacjach. Różnorodność doświadczeń i szkół spawalniczych, które trafiają w ten sposób do hal HCP S.A., okazuje się być nie tylko rozwiązaniem problemu, ale wręcz wartością dodaną.
Nie rekrutacja, lecz weryfikacja
To, co wyróżnia Worksol Group na tle innych firm rekrutacyjnych, to nie baza kandydatów ani zasięg geograficzny. To proces.
Zanim jakikolwiek spawacz pojawi się na próbie w HCP S.A., przechodzi przez dwuetapową selekcję. Pierwszy etap — jeszcze w kraju pochodzenia — obejmuje weryfikację certyfikatów, rozmowy kwalifikacyjne i testy teoretyczne. Drugi, decydujący etap odbywa się w centrum szkoleniowo-weryfikacyjnym Worksol w Kępnie. To tu, w warunkach maksymalnie zbliżonych do produkcyjnych, doświadczeni specjaliści obserwują kandydatów przy rzeczywistej pracy.
Efekt? Do HCP S.A. na próby trafiają tylko ci, którzy już udowodnili swoje umiejętności. Czas weryfikacji po stronie zakładu skraca się drastycznie. Ryzyko nieudanego zatrudnienia spada niemal do zera.
Co zyskuje każda ze stron
Dla HCP S.A. korzyści są wymierne i wielowymiarowe. Firma ma zapewnioną ciągłość produkcji nawet przy zmiennym zapotrzebowaniu, nie angażuje własnych zasobów w żmudne procesy rekrutacyjne i — co może najważniejsze — może z pełnym spokojem inwestować w nowe projekty, wiedząc, że kadra sprosta ich wymaganiom.
Czytaj też: Kapitał ludzki jako fundament wzrostu: Współpraca Grupy Wielton i Worksol Group
Dla Worksol Group ta współpraca to coś więcej niż kolejny kontrakt. To potwierdzenie, że ich model weryfikacji działa — i to w warunkach ekstremalnie wymagających. Centrum w Kępnie stało się w branży pewnego rodzaju punktem odniesienia. Sieć sprawdzonych specjalistów przemysłowych, którą firma konsekwentnie buduje, otwiera drzwi do kolejnych partnerstw z firmami o podobnych wymaganiach.
Większy obraz
Patrząc na tę współpracę z dystansu, widać coś więcej niż transakcję biznesową. To model odpowiedzi na jedno z kluczowych wyzwań współczesnego przemysłu: jak utrzymać jakość produkcji w świecie, gdzie deficyt kompetencji jest realny, a globalna konkurencja nie czeka?
HCP S.A. i Worksol Group pokazują, że rozwiązanie leży w połączeniu tradycyjnej solidności z nowoczesnym, elastycznym podejściem do zarządzania talentami. Że można być ikoną polskiego przemysłu i jednocześnie myśleć globalnie. I że najtrwalsze konstrukcje — zarówno te ze stali, jak i te biznesowe — powstają wtedy, gdy każdy element jest na swoim miejscu.












