Kępno potrzebuje pracowników z zagranicy, ale przepisy się zmieniają. Co czeka lokalnych pracodawców?
Cudzoziemcy stają się coraz bardziej widocznym elementem rynku pracy w powiecie kępińskim. Temat ich sytuacji znalazł się we wrześniu wśród zagadnień analizowanych przez Powiatową Radę Rynku Pracy w Kępnie. Jednocześnie od 22 sierpnia 2026 roku zmieniły się przepisy dotyczące podejmowania pracy przez obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli przebywających w Polsce w ruchu bezwizowym. Dla regionu o silnym zapleczu produkcyjnym, meblarskim i logistycznym oznacza to konieczność jeszcze dokładniejszego planowania rekrutacji międzynarodowych.
Jeszcze kilka lat temu zatrudnienie cudzoziemców w wielu lokalnych przedsiębiorstwach mogło być traktowane jako uzupełnienie rekrutacji prowadzonej na miejscu. Dzisiaj temat ten jest na tyle istotny, że stał się jednym z punktów oficjalnej analizy sytuacji na rynku pracy w powiecie kępińskim.
23 września 2026 roku podczas posiedzenia Powiatowej Rady Rynku Pracy w Kępnie omawiano między innymi sytuację cudzoziemców na lokalnym rynku pracy według stanu na koniec sierpnia. Równolegle analizowano strukturę bezrobocia i bieżącą sytuację osób zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy.
Sam fakt wydzielenia tego zagadnienia pokazuje, że umiędzynarodowienie zatrudnienia przestało być tematem marginalnym.
29 cudzoziemców w rejestrze bezrobotnych. To tylko niewielka część obrazu
Według sprawozdania PUP Kępno za sierpień 2026 roku na koniec miesiąca w rejestrze znajdowało się 29 cudzoziemców posiadających status osoby bezrobotnej. Aż 26 z nich stanowiły kobiety. W sierpniu do rejestru trafiło dwóch cudzoziemców – obie osoby były kobietami.
Tych danych nie należy jednak interpretować jako informacji o liczbie cudzoziemców mieszkających lub pracujących w powiecie kępińskim.
Statystyka PUP dotyczy wyłącznie osób zarejestrowanych jako bezrobotne. Nie obejmuje cudzoziemców wykonujących legalną pracę, zatrudnionych przez lokalne przedsiębiorstwa, prowadzących działalność gospodarczą czy przebywających w regionie na innych podstawach.
Dlatego liczba 29 mówi przede wszystkim o strukturze lokalnego bezrobocia, a nie o całkowitej skali obecności pracowników zagranicznych.
Jednocześnie zestawienie jej z tematem wrześniowego posiedzenia Powiatowej Rady Rynku Pracy pokazuje, że sytuacja cudzoziemców jest już traktowana jako jeden z elementów wymagających systematycznego monitorowania.
Dlaczego cudzoziemcy są szczególnie istotni właśnie w Kępnie?
Odpowiedź można znaleźć w strukturze lokalnej gospodarki.
Według informacji publikowanych przez samorząd Kępna około 30,8 proc. podmiotów gospodarczych w gminie deklarowało działalność w przemyśle i budownictwie. Miasto wskazuje jednocześnie, że kluczową branżą, z którą identyfikowany jest lokalny rynek, pozostaje meblarstwo. Wokół dużych producentów funkcjonuje sieć mniejszych przedsiębiorstw, podwykonawców, firm logistycznych i dostawców.
Jeszcze wyraźniej opisuje to Starostwo Powiatowe. Gospodarka powiatu kępińskiego ma charakter rolniczo-przemysłowy, a działalność przemysłowa koncentruje się przede wszystkim wokół branży stolarskiej i meblarskiej. Samorząd wskazuje również na znaczenie branży metalowej, budownictwa, handlu i usług.
W oficjalnych materiałach rozwojowych powiatu jako szczególnie silne specjalizacje wymieniane są stolarstwo i tapicerstwo. Znaczenie gospodarcze regionu wzmacnia także położenie przy trasach S8 i DK11, istotnych z punktu widzenia transportu oraz eksportu.
To struktura gospodarcza oparta w dużym stopniu na branżach, w których zatrudnienie dotyczy zarówno pracowników produkcyjnych, jak i specjalistów technicznych, magazynierów, operatorów, tapicerów, stolarzy czy pracowników logistyki.
W takim otoczeniu możliwość prowadzenia rekrutacji również poza lokalnym rynkiem staje się dla przedsiębiorstw jednym z dostępnych sposobów budowania zespołów.
Ukraina była pierwszym dużym kierunkiem. Dziś rynek jest znacznie bardziej międzynarodowy
Przez wiele lat pracownik zagraniczny w Polsce kojarzył się przede wszystkim z obywatelem Ukrainy. Ukraińcy nadal pozostają zdecydowanie największą grupą cudzoziemców pracujących w kraju, jednak geografia rekrutacji stopniowo się rozszerza.
Polskie przedsiębiorstwa coraz częściej korzystają również z kandydatów pochodzących z państw Azji, Ameryki Łacińskiej czy innych części Europy Wschodniej.
W praktyce oznacza to możliwość pozyskiwania zarówno pracowników wykonujących prace produkcyjne i pomocnicze, jak i kandydatów posiadających konkretne kwalifikacje techniczne.
Dla firm z powiatu kępińskiego, którego specjalizacją pozostają przemysł meblarski, produkcja, stolarstwo, tapicerstwo i powiązana z nimi logistyka, zwiększenie liczby kierunków rekrutacyjnych może być szczególnie istotne.
Jednocześnie wraz z rozszerzaniem geograficznego zasięgu rekrutacji wzrasta znaczenie procedur legalizacyjnych. A te w 2026 roku ulegają kolejnym zmianom.
Od 22 sierpnia zmiana dla Kolumbijczyków, Gruzinów i Wenezuelczyków
Jedna z najważniejszych ostatnich zmian została również opublikowana przez Powiatowy Urząd Pracy w Kępnie.
Od 22 sierpnia 2026 roku obywatele Kolumbii, Gruzji oraz Wenezueli, którzy przebywają w Polsce w ramach ruchu bezwizowego, nie mogą wykonywać pracy na podstawie samego zezwolenia na pracę.
Zmiana wynika z rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 31 lipca 2026 roku, opublikowanego w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1072.
To bardzo istotne rozróżnienie.
Nowe przepisy nie oznaczają zakazu zatrudniania obywateli tych państw. Zmieniła się natomiast możliwość łączenia określonej podstawy pobytu z wykonywaniem pracy.
Jeżeli obywatel Kolumbii, Gruzji lub Wenezueli przyjeżdża do Polski w ramach ruchu bezwizowego, po 22 sierpnia nie może rozpocząć nowej pracy wyłącznie dlatego, że uzyskał zezwolenie na pracę. Konieczna jest odpowiednia podstawa pobytowa uprawniająca do wykonywania pracy, np. właściwa wiza albo inny dokument pobytowy.
Co z osobami, które pracowały już wcześniej?
Ustawodawca przewidział regulację przejściową.
Obywatele Kolumbii, Gruzji i Wenezueli, którzy przed 22 sierpnia 2026 roku faktycznie rozpoczęli wykonywanie pracy na podstawie ważnego zezwolenia, przebywając w Polsce w ruchu bezwizowym, mogą kontynuować zatrudnienie na dotychczasowych zasadach do końca dopuszczalnego okresu pobytu bezwizowego.
Nie wystarczy jednak samo posiadanie zezwolenia wydanego wcześniej. Przepis przejściowy nie obejmuje osób, które miały dokument, ale przed wejściem zmian w życie nie rozpoczęły jeszcze pracy. Nie dotyczy również osób, które nowe zezwolenie otrzymały już po wejściu rozporządzenia w życie.
To szczególnie ważne dla działów HR i przedsiębiorstw prowadzących rekrutacje z wyprzedzeniem.
Kandydat może posiadać zezwolenie na pracę, a mimo to nie być jeszcze uprawniony do jej legalnego wykonywania. Trzeba więc oddzielnie zweryfikować zarówno podstawę zatrudnienia, jak i podstawę pobytu.
Kolumbia jest dla pracodawców ciekawym kierunkiem, ale procedura stała się trudniejsza
Zmiana może mieć duże znaczenie właśnie dla rozwijających się kierunków rekrutacyjnych z Ameryki Łacińskiej.
Kolumbia należy do państw, z których kandydaci coraz częściej interesują się pracą w Europie. Z punktu widzenia przedsiębiorstwa możliwość przeprowadzenia rekrutacji w państwie liczącym ponad 50 mln mieszkańców oznacza dostęp do znacznie większej puli kandydatów niż ta dostępna lokalnie.
Dotychczas ruch bezwizowy ułatwiał część procesów związanych z przyjazdem obywateli Kolumbii do Polski. Po zmianie z 22 sierpnia przedsiębiorstwo planujące zatrudnienie nowego kandydata musi uwzględnić dodatkowy etap związany z właściwym tytułem pobytowym.
To oznacza, że międzynarodowa rekrutacja staje się w coraz większym stopniu procesem nie tylko HR-owym, lecz również administracyjnym.
Pracownik z zagranicy nie rozwiązuje problemu „od ręki”
Zmiany dobrze pokazują, dlaczego rekrutacji międzynarodowej nie można traktować jako szybkiego zamiennika rekrutacji lokalnej.
Sam wybór kandydata jest dopiero początkiem procesu.
W zależności od kraju pochodzenia i sytuacji konkretnej osoby konieczne mogą być m.in. uzyskanie odpowiednich dokumentów związanych z pracą, zapewnienie prawidłowej podstawy pobytu, procedura wizowa, organizacja przyjazdu, zakwaterowanie, badania medycyny pracy czy wdrożenie pracownika.
Im bardziej przedsiębiorstwo rozszerza rekrutację poza Polskę i najbliższe kraje regionu, tym większego znaczenia nabiera planowanie.
Firma potrzebująca 20 pracowników produkcyjnych za kilka dni znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż przedsiębiorstwo, które wie kilka miesięcy wcześniej, że będzie zwiększać zatrudnienie.
W drugim przypadku można przygotować proces rekrutacyjny i legalizacyjny z odpowiednim wyprzedzeniem.
Cudzoziemiec coraz częściej nie oznacza jednej narodowości
Zmienia się również samo podejście do rekrutacji zagranicznej.
Jeszcze kilka lat temu przedsiębiorstwa często koncentrowały się na jednym lub dwóch rynkach pochodzenia kandydatów. Dziś większa dywersyfikacja może ograniczać ryzyko związane ze zmianami migracyjnymi, wizowymi czy administracyjnymi.
Jeżeli firma uzależnia znaczną część rekrutacji od jednego państwa, każda zmiana procedury może zatrzymać cały projekt.
Dlatego coraz większego znaczenia nabiera równoległe prowadzenie procesów w różnych regionach: w Ukrainie i innych państwach Europy Wschodniej, Azji czy Ameryce Łacińskiej.
Nie każdy kierunek będzie jednak odpowiedni dla każdej firmy i stanowiska. Inaczej wygląda rekrutacja kilkudziesięciu pracowników produkcji, inaczej spawaczy, operatorów CNC, tapicerów, kierowców czy elektryków.
Najważniejszym kryterium powinno więc pozostać dopasowanie kwalifikacji oraz możliwości legalnego i przewidywalnego rozpoczęcia pracy.
Dla lokalnych przedsiębiorstw najważniejsza staje się przewidywalność
W przypadku Kępna temat ma szczególne znaczenie ze względu na charakter gospodarki.
Powiat sam określa przemysł meblarski, a szczególnie stolarstwo i tapicerstwo, jako jedną ze swoich najważniejszych specjalizacji. Wokół producentów mebli funkcjonują podwykonawcy, dostawcy oraz firmy transportowe i logistyczne.
Takie przedsiębiorstwa muszą planować obsadę nie tylko pod kątem liczby ludzi, ale także terminów realizacji zamówień i wymaganych kwalifikacji.
W takiej sytuacji największym problemem rekrutacyjnym nie zawsze musi być brak możliwości znalezienia jakiegokolwiek kandydata. Znacznie trudniejsze jest znalezienie osoby, która posiada odpowiednie kompetencje i może legalnie rozpocząć pracę w terminie odpowiadającym potrzebom przedsiębiorstwa.
Zmiany dotyczące Kolumbii, Gruzji i Wenezueli dobrze pokazują tę zależność.
Kandydat może być gotowy do wyjazdu. Pracodawca może być gotowy do zatrudnienia. Może istnieć również ważne zezwolenie na pracę. Jeśli jednak status pobytowy nie pozwala na legalne wykonywanie pracy, proces nie może zostać zakończony zatrudnieniem.
Rekrutacja lokalna i zagraniczna będą funkcjonować równolegle
Dane PUP Kępno pokazują jednocześnie, że lokalny rynek posiada własne zasoby kandydatów.
Na koniec sierpnia 2026 roku w rejestrze znajdowało się 647 osób bezrobotnych, w tym 272 długotrwale bezrobotnych, 152 osoby bez kwalifikacji zawodowych oraz 83 osoby bez doświadczenia zawodowego.
Oznacza to, że jednym z kierunków pozostaje aktywizacja i szkolenie osób dostępnych lokalnie.
Nie rozwiąże to jednak każdego problemu kadrowego. Osoba bez kwalifikacji nie zastąpi automatycznie doświadczonego spawacza, operatora maszyny czy specjalisty technicznego. Podobnie kandydat dostępny lokalnie nie zawsze zaakceptuje system zmianowy, charakter pracy albo warunki konkretnego stanowiska.
Dlatego oba procesy nie muszą się wzajemnie wykluczać.
Lokalne przedsiębiorstwo może jednocześnie szukać kandydatów w Kępnie i okolicach, szkolić osoby bez doświadczenia oraz uzupełniać braki poprzez rekrutację zagraniczną.
Rynek pracy w Kępnie staje się międzynarodowy
Wrześniowe posiedzenie Powiatowej Rady Rynku Pracy można potraktować jako symbol szerszej zmiany.
Jeszcze niedawno analizę lokalnego rynku zatrudnienia można było prowadzić niemal wyłącznie na podstawie liczby bezrobotnych, ofert pracy i sytuacji miejscowych zakładów.
Dziś trzeba uwzględniać również migrację, procedury pobytowe, przepisy dotyczące dostępu cudzoziemców do rynku pracy oraz sytuację kandydatów pochodzących z państw oddalonych od Kępna o tysiące kilometrów.
Nie oznacza to, że zagraniczni pracownicy zastąpią lokalne zasoby kadrowe. Bardziej prawdopodobny jest model, w którym będą jednym z kilku źródeł zatrudnienia – obok mieszkańców powiatu, osób dojeżdżających, absolwentów, pracowników 50+ oraz kandydatów wymagających przekwalifikowania.
Dla przedsiębiorców zmienia się jednak jedno: skuteczna rekrutacja zagraniczna wymaga coraz większego wyprzedzenia i znajomości przepisów.
Zmiana obowiązująca od 22 sierpnia 2026 roku w przypadku obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli pokazuje, że kierunek, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej mógł funkcjonować według określonego schematu, może zostać objęty nowymi wymogami.
Dlatego pytanie dla lokalnych firm coraz częściej nie brzmi już wyłącznie: „skąd pozyskać pracowników?”
Równie ważne staje się drugie:
„z którego kraju możemy ich pozyskać w sposób legalny, przewidywalny i w terminie odpowiadającym potrzebom produkcji?”
Właśnie to może być jednym z kluczowych wyzwań rynku pracy w Kępnie w kolejnych latach.
Źródła: Powiatowy Urząd Pracy w Kępnie – sprawozdanie MRPiPS-01 za sierpień 2026 r. oraz komunikat dotyczący pracy obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli; Starostwo Powiatowe w Kępnie – informacja z posiedzenia Powiatowej Rady Rynku Pracy z 23 września 2026 r.; Miasto i Gmina Kępno oraz Powiat Kępiński – oficjalne informacje dotyczące struktury lokalnej gospodarki.












