Uchodźcy z Ukrainy zwiększyli polski PKB o 2,4 proc. Nowe dane pokazują skalę ich obecności na rynku pracy
Obecność uchodźców z Ukrainy zwiększyła w 2025 roku poziom polskiego PKB o szacowane 2,4 proc., czyli około 94 mld zł – wynika z najnowszej, trzeciej edycji analizy przygotowanej przez Deloitte dla UNHCR. Jednocześnie wskaźnik zatrudnienia wśród ukraińskich uchodźców wzrósł do 76 proc. Dane pokazują, że cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny coraz większa część tej społeczności funkcjonuje w Polsce przede wszystkim jako pracownicy, przedsiębiorcy i konsumenci.
Najnowsza edycja raportu „Analysis of the impact of refugees from Ukraine on the economy of Poland”, opublikowana przez UNHCR 1 października 2026 roku, przynosi jedną z najbardziej wymownych liczb w dotychczasowej dyskusji o ekonomicznych skutkach migracji z Ukrainy.
Według analizy obecność uchodźców z Ukrainy przełożyła się w 2025 roku na wzrost poziomu polskiego PKB o około 2,4 proc. Autorzy szacują wartość tego efektu na około 94 mld zł.
Nie oznacza to, że 94 mld zł zostały bezpośrednio wpłacone przez Ukraińców do budżetu państwa. Jest to oszacowany wpływ ich obecności na całą gospodarkę – poprzez pracę, zwiększenie podaży pracowników, produktywność, specjalizację zawodową, działalność gospodarczą oraz konsumpcję.
Z 69 do 76 proc. zatrudnionych w ciągu roku
Jedną z najważniejszych zmian widocznych w najnowszej edycji badania jest dalszy wzrost aktywności zawodowej uchodźców.
W 2024 roku zatrudnionych było około 69 proc. uchodźców z Ukrainy w wieku produkcyjnym. Rok później wskaźnik ten wzrósł do 76 proc.
Oznacza to wzrost o 7 punktów procentowych w ciągu zaledwie roku.
Proces ten dobrze pokazuje zmianę charakteru ukraińskiej obecności w Polsce. Pierwsze miesiące po rosyjskiej inwazji z lutego 2022 roku były przede wszystkim okresem pomocy humanitarnej, organizowania mieszkań, szkół, świadczeń i podstawowego bezpieczeństwa dla osób uciekających przed wojną.
Z każdym kolejnym rokiem coraz większą rolę zaczęła jednak odgrywać integracja ekonomiczna.
Według UNHCR uchodźcy coraz częściej utrzymują się dzięki własnej pracy i działalności gospodarczej, podczas gdy znaczenie transferów socjalnych w strukturze ich dochodów maleje. Jednocześnie rośnie ich udział w finansowaniu sektora publicznego.
Pracownicy z Ukrainy pozostają największą grupą cudzoziemców na polskim rynku pracy
Skalę tego zjawiska potwierdzają również dane polskich instytucji publicznych.
Według ZUS pod koniec czerwca 2025 roku w polskim systemie ubezpieczeń społecznych znajdowało się około 1,2 mln cudzoziemców. Największą grupę stanowili obywatele Ukrainy – około 818 tys. osób, czyli 65,9 proc. wszystkich ubezpieczonych cudzoziemców.
Dane za cały rok pokazują dalszy wzrost. Według informacji Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pod koniec grudnia 2025 roku liczba ubezpieczonych obywateli Ukrainy wynosiła już około 857 tys.
Trzeba przy tym rozróżniać wszystkich obywateli Ukrainy pracujących w Polsce od osób posiadających status uchodźcy lub ochronę czasową.
MRPiPS wskazuje, że spośród około 857 tys. obywateli Ukrainy zgłoszonych do ZUS pod koniec 2025 roku około 251 tys. posiadało oznaczenie PESEL UKR, a więc korzystało z ochrony czasowej.
W praktyce pracownicy z Ukrainy obejmują więc zarówno osoby, które mieszkały i pracowały w Polsce jeszcze przed 2022 rokiem, jak i uchodźców wojennych, którzy dopiero po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji weszli na polski rynek pracy.
Ukraina zdecydowanie dominuje wśród cudzoziemców pracujących w Polsce
Dane MRPiPS pokazują również, że mimo coraz bardziej międzynarodowego charakteru polskiego rynku pracy Ukraina pozostaje zdecydowanie najważniejszym krajem pochodzenia zagranicznych pracowników.
W pierwszej połowie 2025 roku w ZUS było około 818 tys. obywateli Ukrainy. Dla porównania drugą największą grupę stanowili obywatele Białorusi – około 136 tys. osób.
Znacznie mniejsze, choć szybko rosnące grupy tworzyli pracownicy między innymi z Kolumbii, Indii, Nepalu czy Filipin.
Najwięcej dokumentów związanych z legalizacją zatrudnienia cudzoziemców dotyczyło takich grup zawodowych jak pracownicy wykonujący prace proste, robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy oraz operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń. Wśród sektorów szczególnie widoczne były przemysł, transport i gospodarka magazynowa, usługi oraz budownictwo.
Oznacza to, że zagraniczni pracownicy weszli przede wszystkim do tych części gospodarki, w których przedsiębiorstwa od lat sygnalizują problemy z dostępnością odpowiedniej liczby kandydatów.
Blisko milion osób nadal korzystało z ochrony czasowej
Dane Urzędu do Spraw Cudzoziemców pokazują jednocześnie, jak duża jest skala całej ukraińskiej społeczności w Polsce.
Według danych opublikowanych w lutym 2025 roku z ochrony czasowej korzystało około 993 tys. obywateli Ukrainy. Łącznie ważne dokumenty pobytowe posiadało natomiast około 1,55 mln Ukraińców.
Struktura grupy objętej ochroną czasową jest jednak specyficzna. Około połowę stanowiły dzieci, a wśród dorosłych zdecydowaną większość – kobiety. Dlatego porównywanie całkowitej liczby uchodźców z liczbą osób pracujących może prowadzić do błędnych wniosków.
Jednocześnie około 462 tys. obywateli Ukrainy posiadało w tym czasie zezwolenia na pobyt czasowy, które – jak podkreśla Urząd do Spraw Cudzoziemców – w zdecydowanej większości były związane z podejmowaniem pracy.
94 mld zł nie oznacza 94 mld zł wpływów do budżetu
W dyskusji o najnowszym raporcie szczególnie ważne jest właściwe odczytywanie liczby 94 mld zł.
Nie jest to wartość podatków zapłaconych przez uchodźców ani suma składek przekazanych przez nich do ZUS. Nie oznacza również, że państwo otrzymało dodatkowo 94 mld zł w gotówce.
Deloitte szacuje szerszy efekt makroekonomiczny.
Dodatkowy pracownik produkuje towary lub świadczy usługi. Otrzymuje wynagrodzenie, które następnie wydaje. Firma może dzięki większej liczbie pracowników zrealizować więcej zamówień. Konsumpcja zwiększa popyt w innych przedsiębiorstwach. Firmy zatrudniają kolejnych ludzi i inwestują.
Dlatego wpływ migracji na PKB jest znacznie szerszy niż same podatki czy składki.
Według najnowszego raportu wpływ uchodźców na gospodarkę odbywał się przede wszystkim poprzez zwiększenie podaży pracy, wzrost produktywności, specjalizację zawodową oraz dodatkową konsumpcję.
Czy Ukraińcy wypierają Polaków z rynku pracy?
To jedna z najczęściej pojawiających się obaw w dyskusji o migracji ekonomicznej.
Analiza Deloitte wykonana dla UNHCR nie znalazła jednak dowodów na to, aby obecność uchodźców prowadziła do pogorszenia sytuacji polskich pracowników poprzez spadek wynagrodzeń lub zmniejszenie zatrudnienia.
Podobny wniosek przyniosła poprzednia edycja badania dotycząca 2024 roku. Autorzy wskazywali wówczas, że wejście uchodźców na rynek pracy nie spowodowało wzrostu bezrobocia ani spadku realnych wynagrodzeń Polaków, a analiza wskazywała również na pozytywne efekty związane z produktywnością przedsiębiorstw.
Nie oznacza to oczywiście, że migracja nie wywołuje żadnych kosztów ani wyzwań. Większa liczba mieszkańców oznacza dodatkowe zapotrzebowanie na mieszkania, edukację, ochronę zdrowia, transport czy administrację.
Raport pokazuje jednak, że patrzenie na obecność uchodźców wyłącznie przez pryzmat wydatków publicznych nie daje pełnego obrazu ich wpływu na gospodarkę.
Od pomocy humanitarnej do trwałego elementu rynku pracy
Zmiana, jaka nastąpiła od 2022 roku, jest wyraźna również w kolejnych edycjach analiz UNHCR i Deloitte.
W pierwszym badaniu wpływ obecności uchodźców na polski PKB w 2023 roku szacowano na około 0,7–1,1 proc.
Dla 2024 roku oszacowany efekt wyniósł 2,7 proc. PKB.
Najnowsza analiza wskazuje natomiast na 2,4 proc. w 2025 roku, czyli około 94 mld zł.
Nie należy interpretować tych wartości jako prostego rachunku pieniędzy „przyniesionych” Polsce przez uchodźców. Są to wyniki modelowania ekonomicznego pokazujące, jak obecność dodatkowej grupy ludności oddziałuje na poziom aktywności gospodarczej.
Jednocześnie kierunek zmian na rynku pracy pozostaje czytelny: wskaźnik zatrudnienia uchodźców wzrósł z 69 proc. w 2024 roku do 76 proc. w 2025 roku.
To jeden z najważniejszych sygnałów wskazujących, że społeczność, która początkowo znalazła się w Polsce przede wszystkim wskutek konieczności ucieczki przed wojną, staje się coraz silniej związana z normalnym funkcjonowaniem gospodarki.
Polski rynek pracy stał się bardziej międzynarodowy
Ukraińska migracja nie jest już zjawiskiem funkcjonującym obok polskiego rynku pracy. Stała się jego częścią.
Pod koniec 2025 roku w ZUS znajdowało się prawie 1,289 mln cudzoziemców, podczas gdy rok wcześniej było ich około 1,193 mln. Obywatele Ukrainy – około 857 tys. – pozostawali zdecydowanie największą grupą.
Jednocześnie zwiększa się obecność pracowników z Azji, Ameryki Łacińskiej oraz innych państw Europy Wschodniej i Kaukazu.
Najnowszy raport UNHCR i Deloitte pokazuje więc zjawisko szersze niż samą sytuację uchodźców. Polska gospodarka, która przez wiele lat korzystała przede wszystkim z krajowych zasobów pracy, coraz mocniej funkcjonuje w warunkach międzynarodowego rynku pracownika.
W przypadku Ukrainy proces ten został gwałtownie przyspieszony przez wojnę. Cztery lata później jego gospodarcze konsekwencje można już mierzyć nie tylko liczbą wydanych dokumentów czy osób zgłoszonych do ZUS, ale również wpływem na produkcję, konsumpcję i produkt krajowy brutto.
Według najnowszych szacunków ten wpływ w 2025 roku wyniósł około 94 mld zł, czyli 2,4 proc. polskiego PKB.
Źródła
UNHCR / Deloitte, „Analysis of the impact of refugees from Ukraine on the economy of Poland – 3rd edition”, 1 października 2026.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych – dane dotyczące cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – dane o zatrudnieniu cudzoziemców w Polsce w 2025 roku.
Urząd do Spraw Cudzoziemców – „Obywatele Ukrainy w Polsce – raport statystyczny”.












