Aktualne Praca tymczasowa

20 powiatów, które mogą wprowadzić „listy zawodów chronionych” – czy pracownicy z zagranicy mają powód do obaw?

  • 19 lutego, 2026
  • 6 min read
  • 339 Views
20 powiatów, które mogą wprowadzić „listy zawodów chronionych” – czy pracownicy z zagranicy mają powód do obaw?

W ostatnich tygodniach środowiska HR i rekrutacyjne żywo debatują nad możliwością wprowadzenia w Polsce lokalnych list zawodów z ograniczeniami dla obcokrajowców. Rozwiązanie formalnie działa już od czerwca 2025 r., lecz na razie ogranicza się do etapu analiz i konsultacji społecznych. Zanim ocenimy jego rzeczywiste skutki, warto sprawdzić, które powiaty najprawdopodobniej sięgną po to narzędzie i z jakich powodów.

Powiaty najbardziej narażone na listy – ranking 20

Na podstawie najnowszych danych GUS, Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej oraz analizy lokalnych rynków pracy wyłoniliśmy 20 powiatów, w których ryzyko wprowadzenia ograniczeń dla cudzoziemców jest najwyższe. Pod uwagę wzięto przede wszystkim poziom bezrobocia, strukturę zatrudnienia oraz obecność dużych inwestorów i pracodawców.

Powiat Poziom ryzyka Bezrobocie Dlaczego powiat może wprowadzić listę
szydłowiecki bardzo wysokie 22-24% Najwyższe bezrobocie w Polsce, słaba baza przemysłowa, duża grupa osób długotrwale bezrobotnych
braniewski bardzo wysokie 17-19% Słaba struktura przemysłu, dominacja prac sezonowych, silna presja ochrony miejsc dla lokalnych
kętrzyński bardzo wysokie 16-18% Przewaga prostych stanowisk produkcyjnych i magazynowych, niska mobilność pracowników
bartoszycki bardzo wysokie 18-20% Słabo zdywersyfikowana gospodarka, chroniczne bezrobocie strukturalne
złotoryjski bardzo wysokie 13-15% Trwająca restrukturyzacja przemysłu lekkiego, ryzyko ochrony miejsc w produkcji
białogardzki bardzo wysokie 15-17% Sezonowa turystyka, niski poziom inwestycji, chęć zabezpieczenia lokalnego rynku
łobeski bardzo wysokie 16-18% Duża liczba prac fizycznych, niewielka dywersyfikacja gospodarki
wałbrzyski wysokie 12-14% Transformacja po górnictwie, silna presja na ochronę tutejszych miejsc pracy
radomski wysokie 13-15% Ostra konkurencja przy pracach prostych, wyraźna presja społeczna
przysuski wysokie 15-17% Dominacja niskich kwalifikacji, wysoki poziom bezrobocia
starachowicki wysokie 11-13% Przemysł produkcyjny – ryzyko list w montażu i logistyce
skarżyski wysokie 13-15% Wolny przyrost nowych etatów, silna presja ochronna
chełmski wysokie 12-14% Odpływ mieszkańców, słaba dywersyfikacja
hrubieszowski wysokie 13-16% Silna presja lokalna przy braku dużych pracodawców
nidzicki podwyższone 14-16% Ograniczenia w rolnictwie i przetwórstwie
piski podwyższone 15-17% Sezonowa turystyka i prace niskokwalifikowane
gołdapski podwyższone 14-16% Słaby rynek pracy, mało ofert
drawski podwyższone 13-15% Przewaga prac fizycznych i sezonowych
nowodworski podwyższone 11-13% Niewielka liczba dużych firm, symboliczne ograniczenia lokalne
radziejowski podwyższone 12-14% Wysokie bezrobocie przy ograniczonym rynku pracy
Większość tych powiatów łączy wysokie bezrobocie strukturalne z przewagą prac prostych – stąd naturalna pokusa sięgnięcia po narzędzie ochronne.

Czy listy już działają?

Formalnie możliwość tworzenia takich list istnieje od czerwca 2025 r., jednak do dziś nie opublikowano żadnej wiążącej listy. Wszystkie działania sprowadzają się do analiz lokalnych rynków pracy i dyskusji w powiatowych radach rynku pracy. Nie ma żadnych publicznych dokumentów wskazujących konkretne zawody, które miałyby zostać zamknięte dla cudzoziemców. Dziennikarskie spekulacje i branżowe komentarze opierają się wyłącznie na przygotowaniach administracyjnych, a nie na podjętych decyzjach.

Jak listy wpłyną na migrację zarobkową?

Liczba obcokrajowców w powiatach z najwyższym ryzykiem jest znikoma. W szydłowieckim, braniewskim czy bartoszyckim cudzoziemców jest od kilkudziesięciu do maksymalnie kilkuset – czyli poniżej 0,5 proc. populacji powiatu. Ograniczenia dotknęłyby więc tylko nielicznych pracowników na stanowiskach fizycznych lub sezonowych. Migranci zarobkowi i tak wybierają przede wszystkim duże miasta oferujące więcej ofert i wyższe stawki. W efekcie listy w powiatach peryferyjnych będą miały głównie charakter symboliczny i polityczny.

Jaki jest prawdziwy cel list?

Narzędzie nie ma służyć masowemu blokowaniu migrantów. Ma być elastycznym mechanizmem ochrony lokalnego rynku w sytuacjach nadwyżki pracowników w zawodach niskokwalifikowanych. Starostowie zyskują możliwość wprowadzenia czasowych lub branżowych ograniczeń dopasowanych do realiów danego powiatu. W praktyce pełni ono funkcję prewencyjną – pokazuje mieszkańcom, że władze dbają o tutejsze miejsca pracy, bez konieczności stosowania list wszędzie tam, gdzie bezrobocie jest wysokie.

Czy duże miasta też wprowadzą ograniczenia?

Warszawa, Wrocław, Poznań, Kraków, Trójmiasto i inne aglomeracje mają zupełnie odwrotną sytuację: od kilku do kilkunastu procent populacji stanowią cudzoziemcy, a w kluczowych sektorach (logistyka, produkcja, usługi) panuje permanentny deficyt rąk do pracy. Wprowadzenie list w tych ośrodkach byłoby ekonomicznym samobójstwem – groziłoby paraliżem firm i całego rynku. Dlatego ryzyko takich decyzji w dużych miastach jest bliskie zeru. Metropolie aktywnie przyciągają pracowników z zagranicy, by uzupełnić braki kadrowe.

Porównanie liczby migrantów – powiaty zagrożone vs. największe ośrodki

Powiat Szacunkowa liczba migrantów Udział w populacji
szydłowiecki 120-150 <0,5%
braniewski 200-250 0,5%
kętrzyński 180-220 0,4-0,5%
bartoszycki 150-200 0,4%
złotoryjski 130-180 0,3-0,4%
białogardzki 200-250 0,5%
łobeski 150-180 0,4%
wałbrzyski 500-600 1-1,2%
radomski 400-500 0,7-1%
przysuski 100-150 0,3-0,4%
starachowicki 250-300 0,6-0,7%
skarżyski 200-250 0,5-0,6%
chełmski 300-350 0,6-0,7%
hrubieszowski 150-200 0,4-0,5%
nidzicki 100-150 0,3-0,4%
piski 120-180 0,4-0,5%
gołdapski 80-120 0,3-0,4%
drawski 100-150 0,3-0,4%
nowodworski 200-250 0,5%
radziejowski 80-120 0,3-0,4%
Dla porównania największe ośrodki migracyjne:
Powiat / miasto Szacunkowa liczba migrantów Udział w populacji
Warszawa ~200 000 11-12%
powiat warszawski zachodni ~60 000-80 000 5-7%
Wrocław ~60 000-90 000 8-10%
Poznań ~50 000-80 000 7-9%
powiat poznański ~30 000-45 000 4-6%
aglomeracja dolnośląska ~30 000-40 000 4-6%
Śląsk / aglomeracja katowicka ~25 000-35 000 3-5%
Kraków ~25 000-35 000 4-6%
Trójmiasto ~20 000-30 000 3-5%
Bydgoszcz / Toruń ~15 000-25 000 3-5%

Różnica jest wyraźna: tam, gdzie listy są najbardziej prawdopodobne, migrantów jest symbolicznie mało. Tam, gdzie ich jest najwięcej – list najprawdopodobniej nie będzie.

Podsumowanie

Powiatowe listy zawodów chronionych pozostają na razie narzędziem teoretycznym, które może zostać wykorzystane wyłącznie w miejscach z nadwyżką pracowników niskokwalifikowanych i wysokim bezrobociem. W praktyce ich wpływ na rzeczywistą migrację zarobkową będzie znikomy i ograniczy się głównie do funkcji wizerunkowej. Duże miasta, będące prawdziwymi magnesami dla cudzoziemców, nie mają najmniejszego interesu w ich wprowadzaniu. Dla działów HR i agencji zatrudnienia najważniejsze pozostaje śledzenie lokalnych konsultacji, ale na dziś wszystko wskazuje, że listy pozostaną raczej instrumentem prewencyjnym niż realną barierą dla pracowników z zagranicy w Polsce.

About Author

Michał Woyczyński