Rok z pracownikami z Filipin - Worksol
Rok z pracownikami z Filipin

Rok z pracownikami z Filipin

25 maja 2021

Przyszedł czas podsumować rok pracy z pracownikami z Filipin. Dlatego postanowiliśmy porozmawiać z naszym klientem – właścicielem jednej z największych fabryk meblowych w Polsce, która zatrudnia ponad 30 pracowników z tego kraju.

Jaki to było na początek ? Jak przebiegała asymilacja i wdrożenie pracowników do pracy na zakładzie meblarskim ?

Zbigniew Śniegocki: Filipińczycy to niezwykle otwarty naród, cały czas uśmiechnięty i wprowadzający tym samym dobry nastrój wśród innych pracowników. Stąd asymilacja przebiegała niezwykle sprawnie. Pod względem nawiązywania kontaktów międzyludzkich, to należy przyznać, że przychodzi im to znacznie lepiej aniżeli nam Polakom.

Kolejną rzeczą na jaką musieliśmy zwrócić uwagę to język komunikacji z tymi pracownikami. Wszyscy Filipińczycy mówią świetnie po angielsku. Jak w każdej firmie działającej na szczeblu międzynarodowym, większość osób zaangażowanych w sprzedaż mówi po angielsku jednak znacznie gorzej z tym jest na hali produkcyjnej. Stąd na początku były pewne problemy. Jedak bardzo szybko zauważyliśmy, że polski personel zapragnął mówić po angielsku i zaczęli chętnie współpracować z pracownikami z Filipin, który bardzo szybko zaczął przyswajać polskie podstawowe słówka potrzebne do komunikacji na produkcji. Dziś po roku czasu nie uważam, że nie ma żadnych barier pomiędzy polskimi i filipińskimi pracownikami na produkcji.

Nabywanie umiejętności, nauka zawodu – jak w tym zakresie poradzili sobie pracownicy z Filipin ?

Zbigniew Śniegocki: Rozlokowaliśmy pracowników w kilku działach, a mianowicie przy montażu stelaży meblowych, szyciu pokrowców meblowych oraz na krojowni. Nauka przebiegała sprawnie, nie wyczuliśmy większej różnicy aniżeli to jak jest z pracownikami z Polski czy też z Ukrainy. Jest jednak jedna, zasadnicza kwestia a mianowicie stabilność zatrudnienia personelu z Filipin. Każdy pracodawca wie, że uczyć można każdego ale najtrudniej jest kiedy to zmarnowałeś czas na pracownika, który bardzo szybko rezygnuje z pracy. W przypadku Filipińczyków, warto poświęcać na czas na naukę zawodu gdyż wskaźnik odjeść przez rok wyniósł jedynie 15 % (5 z 40 osób). Jest to wynik nieporównywalnie lepszy an-żeli porównując go z rotacją jaka przebiega w przypadku innych cudzoziemców (Ukraina, Białoruś).

Skłamałbym, gdyby powiedział, że wszyscy  się sprawdzili. W rzeczywistości około 20-30 % okazało się świetnymi pracownikami, którzy w ciągu 2-4 tygodni wyrabiali w pełni a nawet z nawiązką normy produkcyjne. Kolejne 40-50 % to osoby, których wyniki były zadowalające i stale z miesiąca na miesiąc się poprawiały. Pozostałe 10 %, czyli 4 osoby, pracowały słabo i znacznie odstawały od reszty pracowników, stąd szybko się z nimi rozstaliśmy.

Co dalej ? Jak plany na przyszłość w związku z zatrudnianiem pracowników z Filipin

Zbigniew Śniegocki: Kierunek okazał zdecydowanie słuszny. Mieliśmy od kilku lat coraz większe problemy z rekrutacją pracowników z Ukrainy, którzy stanowili 90 % wszystkich cudzoziemców w naszej firmie i aż 30 % całej załogi. Jak zapewne Pan wie nie można uzależniać się od tylko jednego źródła pracowników tak jak od jednego klienta czy dostawcy surowców. Będziemy zatem stopniowo zwiększać ilość pracowników z Azji w tym Filipińczyków jako pracowników naszej firmy. Szczególnie Filipińczycy są nam najbardziej bliscy kulturowo spośród krajów azjatyckich gdyż są katolikami i mówią po angielsku a więc dla osoby wykształconej w Polsce bariera komunikacyjna nie istnieje. To co mógłbym dodać i doradzić tym samym to jest to, że zdecydowanie lepiej rekrutować do pracy Filipińczyków, którzy już odpracowali jakiś czas ,,na Zachodzie” tzn. w krajach takich jak Taiwan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Korea, Hong Kong.  Tacy ludzi zetknęli się już z standardami panującymi w świecie zachodnim z reprezentują wyższą kulturę pracy oraz są bardziej pracowici

Dziękuję za rozmowę.

Autor: Michał Solecki, prezes zarządu/CEO Worksol Group

Masz pytanie?