Jak migracja zarobkowa odpowiada na niedobory kadrowe w Polsce?

Jak migracja zarobkowa odpowiada na niedobory kadrowe w Polsce?

8 lutego 2026

Niedobory kadrowe stały się jednym z najważniejszych wyzwań polskiego rynku pracy – w wielu branżach popyt na pracowników przewyższa podaż lokalnej siły roboczej, szczególnie w sektorach produkcji, logistyki czy budownictwa. Migracja zarobkowa odgrywa dziś kluczową rolę w łagodzeniu tych niedoborów, umożliwiając firmom realizację zamówień, utrzymanie łańcuchów dostaw i ciągłość usług.

Skala migracji zarobkowej w Polsce – najnowsze dane

Według danych GUS, na koniec grudnia 2024 r. cudzoziemcy stanowili około 6,8% ogółu osób pracujących w Polsce, a ich liczba w ciągu roku wzrosła o ponad 6%, przekraczając 1 milion osób.

Dane za czerwiec 2025 r. potwierdzają kontynuację tego trendu – łączna liczba obcokrajowców wykonujących pracę w Polsce przekroczyła 1,09 mln, notując wzrost rok do roku.

To oznacza, że migranci zarobkowi stali się trwałym elementem rynku pracy, a nie krótkotrwałym zjawiskiem sezonowym czy postpandemicznym.

Struktura zatrudnienia według sektorów

Oficjalne dane za I półrocze 2025 r. pokazują, jak rozkłada się zatrudnienie cudzoziemców w polskiej gospodarce:

  • przetwórstwo przemysłowe / produkcja – 28%
  • transport i gospodarka magazynowa (logistyka) – 22%
  • usługi administracyjne i wsparcie (w tym agencje pracy) – 16%
  • budownictwo – 11%

… oraz pozostałe sektory, w których dominują zarówno pracownicy wykonujący prace proste, jak i operatorzy maszyn czy pracownicy biurowi.

To potwierdza, że migranci są szczególnie aktywni tam, gdzie branże zgłaszają chroniczne niedobory kadrowe – zwłaszcza w operacjach produkcyjnych, logistycznych i budowlanych.

Dlaczego migracja zarobkowa jest tak ważna dla rynku pracy w Polsce?

Polska, podobnie jak wiele krajów UE, zmaga się z starzejącą się populacją i malejącym udziałem osób w wieku produkcyjnym – pisaliśmy o tym więcej w tym artykule. Jednocześnie wielu młodych Polaków nadal decyduje się na emigrację zarobkową do krajów Europy Zachodniej, co dodatkowo zmniejsza pulę dostępnych pracowników – zwłaszcza w sektorach, które oferują ciężkie fizycznie warunki pracy lub wymagają mobilności.

Równocześnie sytuacja na rynku pracy cechuje się niskim bezrobociem i małą „rezerwą” siły roboczej – to oznacza, że niewielki odsetek aktywnych zawodowo Polaków pozostaje bez pracy i gotowy ją podjąć.

W takiej sytuacji migracja zarobkowa staje się jednym z głównych mechanizmów zapełniania luk na rynku pracy.

Sektory najbardziej zależne od pracowników migrujących

Logistyka i transport

Polska jest ważnym hubem logistycznym w Europie Środkowej, z rozbudowaną siecią magazynów oraz dużym znaczeniem tranzytu drogowego i kolejowego. Według analiz rynkowych, sektor ten odczuwa największe braki kadrowe – nawet do 20% zatrudnionych w logistyce to cudzoziemcy w dużych ośrodkach magazynowych.

Najwięcej pracowników brakowało na stanowiska:

  • operatorów wózków widłowych
  • koordynatorów logistycznych
  • kierowców transportu krajowego i międzynarodowego

Obecność migrantów umożliwia firmom logistyki utrzymanie ciągłości operacyjnej i realizację szybko rosnącego zapotrzebowania na usługi magazynowe. Co ciekawe, vacancy rate w transporcie i logistyce jest istotnie wyższy niż średnia w gospodarce – w Polsce wskaźnik wakatów w tym sektorze był o około 25% wyższy niż średnia dla całej gospodarki, co oznacza, że firmy muszą walczyć o pracowników bardziej niż w innych branżach.

Przyczyny niedoborów to m.in. trudne warunki pracy (np. dłuższe trasy kierowców), niska atrakcyjność zawodu wśród młodych pracowników oraz starzenie się kadry – aż 35% kierowców kursujących na trasach międzynarodowych ma co najmniej 50 lat.

Produkcja i przemysł

Przemysł jest drugim co do wielkości sektorem zatrudniającym migrantów. Dane za 2025 r. pokazują, że 28% obcokrajowców pracowało w przetwórstwie przemysłowym, a wielu z nich pełniło funkcje robotnicze, operatorów maszyn i pracowników fizycznych.

Ten trend wynika z kilku czynników:

  • niedobory lokalnych pracowników fizycznych i niewystarczająca liczba absolwentów zawodówek w niektórych regionach,
  • skłonność części polskich pracowników do poszukiwania pracy za granicą,
  • rosnące wymagania produkcyjne firm działających w Polsce.

Budownictwo

Budownictwo to kolejny sektor z silnym zapotrzebowaniem na pracowników – szczególnie przy pracach ogólnobudowlanych i robotniczych. Według branżowych szacunków, branża boryka się z niedoborem nawet setek tysięcy pracowników, a udział migrantów znacząco poprawia sytuację firm realizujących zarówno inwestycje infrastrukturalne, jak i budownictwo mieszkaniowe.

Według analizy ekonomistów Credit Agricole Bank Polska, w ciągu kolejnych dwóch lat w branży budowlanej w Polsce może zabraknąć ponad 53 000 pracowników, jeśli popyt na pracę wyhamuje, a polityka migracyjna będzie ograniczać napływ pracowników z zagranicy. To wyraźny wskaźnik dużego niedoboru siły roboczej, który musi być łagodzony migracją zarobkową.

Usługi sezonowe i pozostałe sektory

Sektory takie jak rolnictwo, gastronomia czy hotelarstwo również korzystają z migracji zarobkowej – zwłaszcza pracowników sezonowych. Choć ich liczba jest mniejsza niż w logistyce czy przemyśle, to ich udział ma istotne znaczenie w okresach szczytowych (np. przy zbiorach lub w sezonie turystycznym).

Ekonomiczne efekty zatrudnienia migrantów

Uzupełnienie braków kadrowych

Zatrudnienie cudzoziemców pozwala firmom redukować liczbę niewypełnionych wakatów i realnie przyspieszać realizację zamówień. W wielu przedsiębiorstwach migranci stanowią nawet kilkanaście procent zatrudnionych, co świadczy o ich rosnącej roli w zaspokajaniu popytu na pracę.

Wpływ na konkurencyjność i wzrost gospodarczy

Obecność migrantów wpływa korzystnie na konkurencyjność firm – zmniejszając presję na wzrost kosztów zatrudnienia i umożliwiając elastyczniejsze reagowanie na wahania popytu.

Migranci także generują popyt – poprzez konsumpcję, opłacanie podatków i składek, co wspiera lokalną gospodarkę i zasila polski budżet, nie drenuje to. Według szacunków BGK, danych ZUS i analiz Demagoga, całkowite wpływy do polskiego budżetu z podatków i składek od imigrantów, szczególnie z Ukrainy, w 2024 roku szacowane są na 15-19 mld zł. Z tego około 3,5-3,8 mld zł pochodziło ze składek zdrowotnych, a reszta z innych składek społecznych i podatków.

Wpływy te przewyższyły publiczne świadczenia otrzymane przez tę grupę (np. świadczenia 800+ wypłacone imigrantom z Ukrainy to ok. 2,8 mld PLN), co oznacza, że migranci są netto pozytywnym źródłem wpływów budżetowych.

Wyzwania i obszary ryzyka

Nie wszyscy migranci od razu dysponują odpowiednimi kompetencjami językowymi czy kwalifikacjami zawodowymi, co może wpływać na efektywność w pracy – szczególnie na stanowiskach wymagających współpracy z klientami lub precyzyjnych instrukcji.

Dyskusje o migracji często obejmują także kwestie społeczne, takie jak dostęp do usług publicznych czy wpływ na lokalne społeczności. To wymaga od pracodawców i HR umiejętnej komunikacji wewnętrznej oraz polityk inkluzyjnych.

Perspektywy – co dalej?

Długoterminowe prognozy demograficzne wskazują, że migracja zarobkowa będzie wzrastać wraz z rosnącym niedoborem lokalnej siły roboczej oraz starzeniem się społeczeństwa. Wiele firm już traktuje zatrudnianie cudzoziemców nie tylko jako doraźne rozwiązanie – ale jako strategiczny element polityki kadrowej na lata.

Płyną z tego wszystkiego kluczowe wnioski:

  • Migracja zarobkowa realnie łagodzi niedobory kadrowe w kluczowych sektorach – logistyce, produkcji, budownictwie i usługach.
  • Zatrudnianie migrantów staje się strategicznym narzędziem HR, a nie jedynie krótkoterminową praktyką.
  • Dane pokazują, że odsetek cudzoziemców w rynku pracy systematycznie rośnie, a ich udział jest kluczowy dla utrzymania działalności wielu przedsiębiorstw.
Masz pytanie?