Kogo naprawdę potrzebowali pracodawcy w I kwartale 2026 roku? Raport rynku pracy Worksol Group na podstawie 127 rzeczywistych zapytań

Kogo naprawdę potrzebowali pracodawcy w I kwartale 2026 roku? Raport rynku pracy Worksol Group na podstawie 127 rzeczywistych zapytań

15 września 2026

Statystyka publiczna pokazuje rynek pracy z lotu ptaka: agregaty, wskaźniki, procenty punktów procentowych. Rzadko widać w niej pojedynczego przedsiębiorcę, który dzwoni, bo za trzy tygodnie rusza kontrakt, a na budowie brakuje dwudziestu par rąk. Ten raport patrzy na rynek pracy od tej drugiej strony — od strony konkretnego zapytania.

Podstawą analizy jest 127 wypełnionych zgłoszeń i zapytań, które trafiły do Worksol Group między 1 stycznia a 31 marca 2026 roku. To nie jest ankieta o deklarowanych planach. To zapis realnych kontaktów firm, które w I kwartale szukały rozwiązania konkretnego problemu kadrowego — od pojedynczego jubilera po projekt na około 200 spawaczy i monterów. Dane GUS, Eurostatu, Barometru Zawodów i ManpowerGroup traktujemy tu jako kontekst i benchmark, a nie jako główny temat. Pytanie, na które odpowiadamy, brzmi prosto: kogo naprawdę potrzebowali pracodawcy zgłaszający się do Worksol Group w I kwartale 2026 roku?

Executive summary — najważniejsze ustalenia

  1. W I kwartale 2026 roku Worksol Group odnotował 127 zgłoszeń i zapytań związanych z potrzebami kadrowymi przedsiębiorstw.
  2. Najwięcej kontaktów przypadło na luty (46 zgłoszeń, 36,2% kwartału), ale marzec (43 zgłoszenia) pozostał o 13,2% powyżej poziomu stycznia.
  3. Kierowcy byli najmocniejszą pojedynczą, względnie jednorodną grupą zawodową w bazie — 17 zgłoszeń — a ich obecność wyraźnie przyspieszyła pod koniec kwartału (3 → 4 → 10).
  4. Najsilniejsze szerokie klastry to usługi domowe i opiekuńcze (19), budownictwo (18) oraz produkcja i przemysł (18).
  5. Jedno zapytanie przedsiębiorcy nie oznacza jednego wakatu — w części przypadków oznaczało zapotrzebowanie na kilkadziesiąt, a nawet około 200 pracowników.
  6. Wśród 63 projektów, którym udało się jednoznacznie przypisać miejsce pracy w Polsce, najczęściej występowała Wielkopolska (25,4%), przed Mazowszem (17,5%) i Śląskiem (14,3%).
  7. Baza objęła również co najmniej 12 zgłoszeń bezpośrednio powiązanych z klientami zagranicznymi z 7 krajów.
  8. Filipiny były najczęściej wskazywanym konkretnym krajem pochodzenia kandydatów (17 zgłoszeń).
  9. Widoczna jest wyraźna dywersyfikacja kierunków rekrutacji: Kolumbia, Indie, Nepal, Indonezja, Bangladesz, Azja Centralna i Ameryka Łacińska.
  10. Bezpośrednie wskazania Ukrainy pojawiły się jedynie dwukrotnie — co nie oznacza spadku znaczenia obywateli Ukrainy dla całego polskiego rynku pracy.
  11. Struktura zapytań Worksol jest kierunkowo spójna z oficjalnymi źródłami przede wszystkim w obszarze kierowców, spawaczy, monterów i części zawodów produkcyjno-budowlanych.
  12. Najczęstszym problemem przedsiębiorstw nie była ogólna liczba dostępnych osób, lecz niedopasowanie kompetencji, lokalizacji i terminu.

Metodologia — co dokładnie liczymy, a czego dane nie pokazują

Zanim przejdziemy do liczb, trzeba precyzyjnie określić, czym jest i czym nie jest analizowany zbiór. Jeden wypełniony wiersz w bazie to jedno odnotowane zgłoszenie lub kontakt. Nie jest to równoznaczne ze 127 różnymi pracodawcami — ten sam podmiot mógł kontaktować się więcej niż raz. Nie jest to również 127 uruchomionych procesów rekrutacyjnych: część kontaktów dotyczyła zapytania o możliwość współpracy, wyceny, legalizacji zatrudnienia, pracy tymczasowej lub outsourcingu, a nie każdy kontakt kończy się rekrutacją.

W całej analizie konsekwentnie rozróżniamy trzy różne wielkości, których nie wolno mylić: liczbę zgłoszeń (ile razy ktoś się skontaktował), liczbę wskazań danej profesji (w ilu zgłoszeniach pojawił się dany zawód — wskazania mogą się nakładać, bo jedno zgłoszenie obejmowało czasem kilka zawodów) oraz liczbę pracowników wskazaną w pojedynczym projekcie (od jednej osoby po około 200). Z tego powodu liczby wskazań zawodów nie sumują się do 127, a prób wyliczenia jednej „łącznej liczby wakatów” świadomie nie podejmujemy — wiele zgłoszeń nie zawiera dokładnej liczby osób albo podaje przedział.

Dane Worksol Group nie są statystycznie reprezentatywnym badaniem wszystkich firm w Polsce. Stanowią jednak coś, czego nie daje żadna ankieta: bieżący, niefiltrowany zapis rzeczywistych problemów kadrowych przedsiębiorstw, które w danym momencie faktycznie szukały ludzi.

127 zgłoszeń w trzy miesiące

Łącznie w I kwartale 2026 roku do Worksol Group wpłynęło 127 zgłoszeń. Rozkład miesięczny był następujący:

MiesiącLiczba zgłoszeńUdział w kwartale
Styczeń 20263829,9%
Luty 20264636,2%
Marzec 20264333,9%
Razem127100%

Dynamika miesiąc do miesiąca: luty względem stycznia to wzrost o 21,1%, marzec względem lutego to spadek o 6,5%, a marzec względem stycznia — wzrost o 13,2%.

Liczba zgłoszeń miesiąc po miesiącu, I kwartał 2026

Luty na pierwszym miejscu — miesięczna dynamika

Największa liczba kontaktów wystąpiła w lutym, ale — co istotne dla interpretacji — marzec pozostał wyraźnie powyżej poziomu styczniowego. Nie należy za wszelką cenę przypisywać temu jednej przyczyny. Jedną z możliwych interpretacji jest przygotowanie przedsiębiorstw do sezonu wiosenno-letniego, uruchamianie projektów budowlanych i produkcyjnych oraz planowanie obsad przed II kwartałem. Rozkład pozostaje spójny również z sezonowymi potrzebami rolnictwa, hotelarstwa i gastronomii oraz z napięciami w transporcie i trudnością znalezienia odpowiednich kandydatów lokalnie. Dane nie pozwalają jednak wykazać związku przyczynowego — pokazują strukturę zainteresowania, a nie jego przyczyny.

Warto ten obraz osadzić w szerszym kontekście sezonowym. Marzec to zazwyczaj początek wiosenno-letniego wzrostu popytu na pracowników sezonowych, m.in. w rolnictwie, budownictwie i usługach turystycznych — w marcu 2026 r. zaczął pojawiać się sezonowy popyt na pracowników, a spadek bezrobocia miał charakter sezonowy. Marcowe utrzymanie wysokiego poziomu zapytań w bazie Worksol jest z tym obrazem kierunkowo spójne.

Jakich pracowników poszukiwano najczęściej?

Analiza wymaga rozdzielenia dwóch perspektyw, których łączenie prowadzi do błędów: szerokich obszarów zapotrzebowania oraz konkretnych, względnie jednorodnych zawodów.

Po pierwsze — szerokie obszary. Po funkcjonalnym pogrupowaniu zgłoszeń struktura wygląda następująco: sprzątanie, pomoc domowa, nianie i opieka domowa (19 zgłoszeń), budownictwo i roboty budowlane (18), produkcja, operatorzy i szeroko rozumiany przemysł (18), kierowcy (17), spawacze (9), monterzy, rusztowania i montaż (8), magazyn i logistyka operacyjna (8), masażyści i SPA (7), gastronomia i hotelarstwo (7), tapicerzy (4), administracja, finanse i obsługa klienta (4), rolnictwo i gospodarstwa (3) oraz medycyna i stomatologia (2).

Te kategorie częściowo się pokrywają i nie należy ich sumować. Projekt przemysłowy może jednocześnie zostać sklasyfikowany jako produkcja, spawalnictwo i montaż — jedno zgłoszenie zasila wtedy kilka klastrów naraz.

Po drugie — konkretne zawody. Jeżeli budujemy ranking względnie jednorodnych profesji, na pierwszy plan wysuwają się kierowcy (17 zgłoszeń), spawacze (9), monterzy i pracownicy montażowi (8), magazynierzy i pracownicy logistyki (8), masażyści i pracownicy SPA (7), zawody gastronomiczno-hotelarskie (7) oraz tapicerzy (4). W tej perspektywie kierowcy są najmocniejszą pojedynczą grupą zawodową w całej bazie.

Najczęściej występujące grupy zawodowe i funkcjonalne, I kw. 2026

Kierowcy — najmocniejszy pojedynczy sygnał zawodowy

Kierowcy pojawili się w 17 zgłoszeniach i stanowią najciekawszy zawodowy sygnał całego kwartału — nie tylko ze względu na liczbę, ale na dynamikę. Rozkład miesięczny pokazuje wyraźne przyspieszenie:

MiesiącZgłoszenia dot. kierowców
Styczeń3
Luty4
Marzec10

W większości zapytań chodziło o kierowców zawodowych kategorii C, C+E lub CE, w tym w transporcie międzynarodowym. Skala pojedynczych projektów była bardzo zróżnicowana: od 30 kierowców międzynarodowych C+E do obsługi tras skandynawskich, przez zapytania o około 5 kierowców C+E na trasy krajowe i międzynarodowe, 2–3 kierowców C+E, 30–40 kierowców C+E do pracy w Polsce i UE, 50 kierowców ciągników siodłowych / TIR C+E, 25 kierowców C+E, 6–7 kierowców kategorii B, aż po pojedyncze zapytania o kierowców kategorii C. Tych przykładów nie sumujemy jako całkowitego popytu na kierowców w bazie — pokazują one rozpiętość, a nie sumę.

Kierowcy — przyspieszenie w marcu

Dlaczego marzec wyróżnia się w transporcie?

Ponad trzykrotny wzrost liczby zapytań o kierowców między styczniem a marcem to jeden z najsilniejszych trendów w całym zbiorze. Zestawienie z Barometrem Zawodów 2026 pokazuje, że nie jest to lokalna anomalia jednej agencji. Kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych należą w Barometrze do zawodów deficytowych, a jednocześnie do wąskiej grupy zawodów trwale deficytowych — czyli takich, w których niedobór utrzymuje się rok po roku niezależnie od koniunktury.

Innymi słowy: to, co w bazie Worksol wygląda jak nagły marcowy skok, na tle danych ogólnokrajowych jest raczej zaostrzeniem trwałego, strukturalnego deficytu w okresie narastającego popytu sezonowego. Obserwacja jest kierunkowo spójna z Barometrem — choć na podstawie tej próby nie można stwierdzić, że jeden zbiór „potwierdza” drugi.

Budownictwo i produkcja — największe szerokie klastry

Budownictwo i szeroko rozumiane roboty budowlane pojawiły się w 18 zgłoszeniach, produkcja i przemysł — również w 18. To dwa najsilniejsze klastry branżowe po usługach domowych.

Zapytania budowlane obejmowały m.in. zbrojarzy, cieśli, murarzy, pomocników budowlanych, pracowników elewacyjnych, prace szalunkowe i rusztowaniowe, dekarzy, fotowoltaikę, roboty ziemne i drogowe oraz montaż konstrukcji. Zapytania produkcyjne dotyczyły m.in. produkcji basenów, elementów przemysłowych i konstrukcji z blachy, obróbki metali, produkcji etykiet, pracy przy oponach, operatorów maszyn i wózków widłowych, przemysłu szklarskiego oraz produkcji i magazynowania.

Dynamika miesięczna obu klastrów przebiegała odmiennie:

MiesiącProdukcja / przemysłBudownictwo
Styczeń57
Luty84
Marzec57

Nie należy przedstawiać tego jako oficjalnego indeksu koniunktury — to wyłącznie struktura zapytań Worksol. Warto ją jednak zestawić z danymi GUS. Największą liczbę wolnych miejsc pracy na koniec I kwartału 2026 r. odnotowano w przetwórstwie przemysłowym, a wolne miejsca w tej sekcji przeznaczone były przede wszystkim dla robotników przemysłowych i rzemieślników oraz operatorów i monterów maszyn i urządzeń. Struktura części zapytań Worksol jest z tym obrazem kierunkowo spójna.

Spawacze i monterzy — kwalifikacje stają się coraz bardziej szczegółowe

Spawacze wystąpili w 9 zgłoszeniach (styczeń 2, luty 5, marzec 2). Tym, co odróżnia te zapytania od ogólnego „szukamy spawaczy”, jest poziom szczegółowości wymagań technicznych. W bazie pojawiały się konkretne metody i specjalizacje: TIG, MAG, TIG 141, metody 135/136, konstrukcje stalowe, produkcja przemysłowa, rurociągi.

Monterzy i prace montażowe pojawiły się w co najmniej 8 zgłoszeniach i obejmowały monterów rurociągów, rusztowania, konstrukcje stalowe, prefabrykowane konstrukcje drewniane, stolarkę aluminiową oraz montaż przemysłowy.

Najmocniejszym case study kwartału jest projekt w Płocku: jeden kontakt oznaczający zapotrzebowanie na około 200 osób — 100 spawaczy i 100 monterów rurociągów, z wymaganymi kompetencjami m.in. w zakresie spawania TIG i pracy z rysunkiem izometrycznym. Ten pojedynczy rekord pokazuje, że jedno zgłoszenie może odpowiadać obsadzie całego dużego projektu przemysłowego.

Rosnąca szczegółowość wymagań ma swoje odzwierciedlenie w komentarzu rynkowym ManpowerGroup do I kwartału 2026. Poprawa nastrojów pracodawców miała być efektem nie masowych rekrutacji, lecz specjalizacji rynku pracy i skupienia się firm na wysokiej jakości kandydatach. W praktyce Worksol widać to bardzo konkretnie: spawacz nie jest poszukiwany „ogólnie”, lecz pod określoną metodę; kierowca musi mieć konkretną kategorię i dokumenty; monter — znać określony system.

Sprzątanie, pomoc domowa i opieka — nietypowo silna grupa zapytań

Największym pojedynczym szerokim klastrem w całej bazie okazały się usługi domowe i opiekuńcze: sprzątanie, pomoc domowa, nianie i opieka — 19 zgłoszeń (styczeń 8, luty 7, marzec 4). To sygnał, który wyraźnie odróżnia ten zbiór od typowych raportów skoncentrowanych wyłącznie na przemyśle.

W zgłoszeniach pojawiały się nianie, pomoc domowa, sprzątanie mieszkań i domów, sprzątanie obiektów, housekeeping, opieka nad osobą starszą oraz praca z zamieszkaniem. Część klientów pytała konkretnie o kandydatki z Filipin.

Z tych 19 przypadków nie należy wyciągać wniosku o całym polskim rynku usług domowych. Wartość obserwacji jest inna: baza agencji ujawnia potrzeby, które są słabo widoczne w klasycznych statystykach wakatów przedsiębiorstw, bo znaczna część popytu na pomoc domową i opiekę powstaje w gospodarstwach domowych, a nie w podmiotach objętych sprawozdawczością GUS.

127 zgłoszeń to nie 127 wakatów

To jeden z najważniejszych punktów całego raportu. 127 zgłoszeń nie oznacza zapotrzebowania na 127 osób. W części przypadków jeden kontakt przedsiębiorcy oznaczał konieczność pozyskania kilkudziesięciu, a nawet około 200 pracowników. Kilka rzeczywistych przykładów ze zbioru:

  • Płock — ok. 200 osób: 100 spawaczy i 100 monterów rurociągów.
  • Magazyn w Polsce — 90 pracowników magazynowych; zapytanie złożyła firma z Hongkongu.
  • Kierowcy C+E / TIR — 50 kierowców.
  • Transport — 30–40 kierowców C+E.
  • Gospodarstwo ogórkowe — 2 traktorzystów oraz ok. 30–40 pracowników do zbioru.
  • SPA — 20–30 masażystów / masażystek.
  • Produkcja, Nowe Skalmierzyce — ok. 20 pracowników produkcji spoza Europy.
  • Produkcja przemysłowa, Tarnów — projekt pilotażowy 2–6 osób, docelowo ok. 20–30 lub więcej.
  • Przetwórstwo owoców i warzyw — 15 pracowników z Filipin.
  • Koło — ok. 15 operatorów maszyn i wózków widłowych.

Tych liczb nie sumujemy do jednej wartości. Ich rolą jest pokazanie, że skala potrzeby kryjąca się za jednym wierszem bazy bywa nieporównywalna — od jednego specjalisty po obsadę całego zakładu.

127 zgłoszeń ≠ 127 pracowników

Gdzie firmy potrzebowały ludzi? Mapa Polski

Lokalizację ustalano bardzo ostrożnie. Kolumna z miejscowością nie zawsze wskazuje miejsce wykonywania pracy — może zawierać adres firmy, adres korespondencyjny, stronę internetową lub siedzibę podmiotu. Jeżeli w treści zapytania występowało wyraźne miejsce wykonywania pracy, miało ono pierwszeństwo (np. gdy w danych firmy figurowała Warszawa, ale zapytanie dotyczyło kontraktu na linii Tychy–Pszczyna–Żory, projekt traktowano jako śląski). Rekordy, których nie dało się przypisać z odpowiednią pewnością, pozostawiano jako „brak jednoznacznej lokalizacji”.

Konserwatywnie udało się przypisać konkretne miejsce pracy w Polsce 63 zgłoszeniom. Ich rozkład wojewódzki:

Lp.WojewództwoLiczbaUdział (z 63)
1wielkopolskie1625,4%
2mazowieckie1117,5%
3śląskie914,3%
4dolnośląskie69,5%
5pomorskie69,5%
6małopolskie57,9%
7zachodniopomorskie46,3%
8łódzkie34,8%
9opolskie11,6%
10podlaskie11,6%
11podkarpackie11,6%

Kluczowe zastrzeżenie: procenty odnoszą się do 63 jednoznacznie sklasyfikowanych polskich lokalizacji, a nie do wszystkich 127 zgłoszeń. Nie twierdzimy zatem, że „Wielkopolska miała największy deficyt pracowników w Polsce”. Poprawny wniosek brzmi: w analizowanym zbiorze Worksol Group najwięcej możliwych do przypisania regionalnie projektów dotyczyło Wielkopolski. Na tę strukturę wpływają profil klientów Worksol, aktywność handlowa, rozpoznawalność firmy w poszczególnych regionach, powtarzalne kontakty jednego klienta oraz branżowa specjalizacja agencji.

Skąd pochodziły potrzeby kadrowe? 63 sklasyfikowane projekty wg województw

Dlaczego Wielkopolska znalazła się na pierwszym miejscu?

Wielkopolska to silny region produkcyjny, logistyczny, meblarski, przemysłowy i rolniczy — i te profile znajdują odzwierciedlenie w bazie. Wśród lokalizacji pojawiły się m.in. Poznań, Nowe Skalmierzyce, Kalisz, Konin, Dobrzyca, Ostroróg, Czajków, Zbiersk, Jasin, okolice Rogoźna oraz Koło.

Wysoką pozycję regionu warto interpretować ostrożnie. Wielkopolska jest jednocześnie województwem o strukturalnie niskim bezrobociu — najniższy poziom bezrobocia w styczniu 2026 r. utrzymywał się właśnie w Wielkopolsce. Niskie bezrobocie i wysoka aktywność produkcyjno-logistyczna tworzą warunki, w których lokalna podaż pracy szybko się wyczerpuje, a firmy sięgają po zewnętrzne kanały rekrutacji — co jest spójne z silną reprezentacją regionu w zapytaniach agencji. Nie oznacza to jednak, że „Wielkopolska ma największy niedobór w Polsce”; oznacza, że w tym konkretnym zbiorze była najczęściej przypisywanym regionem.

Mazowsze, Śląsk i pozostałe regiony

Drugie w zestawieniu Mazowsze (11 projektów, 17,5%) miało w bazie profil usługowo-specjalistyczny: usługi, projekty specjalistyczne, budownictwo, magazyny oraz prace domowe. Trzeci Śląsk (9 projektów, 14,3%) był wyraźnie przemysłowo-transportowy: przemysł, budownictwo, transport i logistyka. Dolnośląskie i pomorskie (po 6) oraz małopolskie (5) domykają czołówkę.

Te profile odczytujemy wyłącznie w granicach tego, co wspiera baza — bez tworzenia sztucznej charakterystyki regionów tam, gdzie liczba rekordów jest niewielka.

Miasta najczęściej pojawiające się w bazie

Wśród bezpośrednio rozpoznawalnych lokalizacji szczególnie często występowały: Warszawa i okolice (ok. 6 identyfikowalnych projektów), Poznań (ok. 5), Wrocław i okolice (ok. 3), Goleniów (3 wpisy) oraz Gdynia (2).

Dwa przypadki dobrze ilustrują, dlaczego liczby miast nie można czytać wprost. Trzy wpisy z Goleniowa najprawdopodobniej dotyczą powtarzającego się kontaktu tego samego klienta — Centrum Medycznego — więc nie są to „trzej różni pracodawcy z Goleniowa”. Odwrotny przykład to Płock, który pojawia się tylko w jednym rekordzie, ale ten pojedynczy kontakt dotyczył około 200 specjalistów. Liczba zgłoszeń według miasta i realna skala potrzeb kadrowych to zatem dwie różne miary.

Nie tylko Polska — zagraniczni klienci Worksol

Baza zawiera także zgłoszenia od podmiotów i osób z zagranicy. Konserwatywnie można zidentyfikować co najmniej 12 zgłoszeń bezpośrednio związanych z pracodawcami lub klientami z 7 zagranicznych krajów:

Kraj klientaLiczba zgłoszeń
Niemcy4
Belgia3
Zjednoczone Emiraty Arabskie1
Irlandia1
Dania1
Słowenia1
Hongkong1

Przykładowo: firma z Hongkongu pytała o 90 pracowników magazynowych do pracy w Polsce; firma ze Słowenii szukała specjalistów przemysłu opakowań szklanych do pracy w Słowenii; firma z Danii poszukiwała m.in. spawaczy i operatorów do projektów w Danii i na Łotwie; podmiot irlandzki — pracowników rusztowaniowych; z Belgii napływały zapytania m.in. o dekarzy, pracowników technicznych i dentystę; kontakty niemieckie dotyczyły m.in. budownictwa, przemysłu i pomocy domowej.

Kraj klienta, kraj projektu i kraj kandydata — trzy różne rzeczy

To rozróżnienie jest kluczowe dla poprawnej lektury całego raportu. W bazie występują równolegle trzy zupełnie różne kategorie: kraj siedziby lub pochodzenia klienta, kraj wykonywania projektu oraz kraj pochodzenia kandydatów. Firma z Hongkongu może szukać ludzi do pracy w Polsce; polska firma może realizować kontrakt w Danii lub na Łotwie; a kandydaci do polskiego projektu mogą pochodzić z Filipin czy Kolumbii.

Miejsca wykonywania projektów obejmowały w zbiorze m.in. Niemcy, Belgię, Węgry, Irlandię, Danię, Łotwę, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Słowenię i Francję. Przy części zgłoszeń to polska firma realizowała kontrakt zagraniczny — w takich przypadkach kraju projektu nie należy utożsamiać z krajem pochodzenia pracodawcy ani z narodowością kandydatów.

Filipiny na pierwszym miejscu wśród zagranicznych kierunków

Tworząc ranking krajów pochodzenia kandydatów, posługujemy się precyzyjnym określeniem: „liczba zgłoszeń, w których pojawił się dany kraj lub kierunek pochodzenia kandydatów” — a nie „liczba pracodawców preferujących daną narodowość”. Najczęstsze kierunki:

KierunekLiczba zgłoszeń
Filipiny17
Kolumbia8
Indie5
Nepal5
Indonezja / Bali5
Bangladesz4
Tajlandia3
Ukraina2
Wietnam2
Uzbekistan2

Pojedynczo pojawiały się również Tadżykistan, Białoruś, Meksyk, Chiny, Uganda, Brazylia, Pakistan, Kirgistan, Sri Lanka i Republika Dominikany, a także szersze, niekrajowe wskazania: Azja, Ameryka Południowa / Łacińska, Afryka, Bliski Wschód i Europa Wschodnia.

Filipiny pojawiły się w 17 zgłoszeniach, przy bardzo różnych rodzajach pracy: opieka nad dziećmi, pomoc domowa, produkcja, transport, budownictwo, spawanie i montaż oraz masaż i SPA. Nie budujemy na tej podstawie żadnych ocen narodowościowych — poprawny wniosek jest wyłącznie ilościowy: Filipiny były najczęściej pojawiającym się konkretnym krajem pochodzenia kandydatów w analizowanym zbiorze.

Warto tu odnotować ważną uwagę metodologiczną. W jednym sezonowym zapytaniu Indie zostały wskazane jako kierunek, którego klient nie chciał. Tego rekordu nie liczymy więc jako pozytywnej preferencji dla Indii — to przykład, dlaczego proste wyszukiwanie nazw państw w bazie może prowadzić do błędnego wyniku.

Kraje pochodzenia kandydatów pojawiające się w zapytaniach

Azja i Ameryka Łacińska — dywersyfikacja rekrutacji

Struktura kierunków pokazuje wyraźną dywersyfikację źródeł kandydatów: obok Azji Południowo-Wschodniej (Filipiny, Indonezja, Wietnam, Tajlandia) i Południowej (Indie, Nepal, Bangladesz, Sri Lanka) mocno obecna jest Ameryka Łacińska (Kolumbia, Meksyk, Brazylia, Republika Dominikany) oraz Azja Centralna (Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan).

Ten obraz warto zestawić z oficjalnymi danymi o cudzoziemcach pracujących w Polsce, choć bez sugerowania związku przyczynowego. W I kwartale 2026 roku liczba cudzoziemców wykonujących pracę w Polsce rosła z miesiąca na miesiąc — o czym w dalszej części raportu. Dywersyfikacja kierunków w bazie Worksol jest kierunkowo spójna z szerszym trendem różnicowania się źródeł migracji zarobkowej, ale nie można twierdzić, że ogólnopolski wzrost jest bezpośrednio powodowany tymi konkretnymi kierunkami.

Co oznacza tylko dwukrotne pojawienie się Ukrainy?

Ukraina pojawia się bezpośrednio jedynie w 2 zgłoszeniach dotyczących kierunku rekrutacji. Na tej podstawie nie wolno postawić tezy, że „polscy pracodawcy nie chcą już Ukraińców” — byłby to błąd interpretacyjny wynikający z niezrozumienia charakteru zbioru.

Powodów niskiej liczby bezpośrednich wskazań jest kilka. Baza Worksol obejmuje przede wszystkim zapytania o rozwiązanie konkretnego problemu kadrowego, często wiążącego się ze sprowadzeniem pracowników z zagranicy. Tymczasem bardzo wielu obywateli Ukrainy jest już obecnych na polskim rynku pracy, a ich rekrutacja odbywa się innymi kanałami i nie generuje zapytania o „sprowadzenie pracowników z Ukrainy”. Mała liczba bezpośrednich wskazań może więc współistnieć z bardzo dużą liczbą obywateli Ukrainy pracujących w Polsce.

Potwierdzają to twarde dane. Na koniec marca 2026 roku pracę w Polsce wykonywało 783,9 tys. Ukraińców — o 9,6% więcej niż rok wcześniej — a obywatele Ukrainy stanowili 68% wszystkich cudzoziemców ujętych w statystyce. Ukraina pozostaje więc filarem polskiego rynku pracy cudzoziemców; dane Worksol wskazują natomiast na dywersyfikację nowych, dodatkowych kierunków rekrutacji, a nie na odwrót od Ukrainy.

Jubiler, dentysta i kucharz orientalny — nietypowe potrzeby firm

Obok dużych, powtarzalnych klastrów baza ujawnia rynek pracy, którego nie widać w standardowych tabelach. Poniższe przykłady traktujemy poważnie — ich rolą jest pokazanie szerokości popytu, a nie stworzenie humorystycznego zestawienia.

  • Jubiler, Warszawa — produkcja biżuterii ze złota i srebra, wymagane wieloletnie doświadczenie.
  • Dentysta, Antwerpia (Belgia) — rekrutacja do nowoczesnej praktyki stomatologicznej.
  • Kucharz orientalny / dalekowschodni, Przeworsk — wymagane kilkuletnie doświadczenie.
  • Handlowiec z Chin — sprzedaż usług technicznych i logistycznych kierowanych do chińskich producentów samochodów.
  • Obsługa koncertu na MTP — 2 osoby do numerowania krzeseł oraz personel szatni; bardzo krótkie zlecenie eventowe.
  • Gospodarstwo mleczne — 2–4 pracowników z Ameryki Południowej: dój krów oraz operatorzy maszyn rolniczych.
  • Przemysł opakowań szklanych, Słowenia — operatorzy linii kontroli, operatorzy maszyn IS, technolodzy produkcji.
  • SPA — 20–30 masażystów; kierunki: Tajlandia, Bali/Indonezja, Nepal, Kolumbia i inne.
  • Monterzy rusztowań do Irlandii — specjalistyczny projekt zagraniczny.
  • Pomoc domowa we Frankfurcie — zapytanie o pracownicę z Filipin.
Nietypowe zapytania Q1 2026

Duże projekty kontra pojedynczy specjalista

Zestawienie tych przykładów prowadzi do jednej z ciekawszych obserwacji raportu: rynek rekrutacyjny widoczny w bazie Worksol funkcjonuje na dwóch skrajnościach. Z jednej strony projekty na 50, 90 czy 200 osób. Z drugiej — poszukiwanie jednego jubilera, lekarza, dentysty, elektryka, wyspecjalizowanego kucharza czy koordynatora produkcji.

Wniosek jest praktyczny: trudność rekrutacji nie rośnie liniowo wraz z liczbą wakatów. Znalezienie jednego bardzo rzadkiego specjalisty potrafi być trudniejsze niż pozyskanie kilkudziesięciu pracowników operacyjnych. To ważna wskazówka przy planowaniu procesów i budżetów rekrutacyjnych.

GUS: 100,2 tys. wolnych miejsc pracy

Zbiór Worksol warto osadzić w oficjalnym obrazie popytu na pracę. Na koniec I kwartału 2026 r. GUS odnotował 100,2 tys. wolnych miejsc pracy — o 14,4 tys. więcej niż w IV kwartale 2025 r., ale o 0,8 tys. mniej niż rok wcześniej; wskaźnik wolnych miejsc pracy wyniósł 0,81%. Kwartalny wzrost liczby wakatów wyniósł zatem 16,7%, przy jednoczesnym niewielkim spadku rok do roku. Wolnymi miejscami pracy dysponowały 32,3 tys. podmiotów gospodarki narodowej.

W strukturze nowo utworzonych i wolnych miejsc mocno zaznaczały się m.in. przetwórstwo przemysłowe, handel, budownictwo oraz działalność profesjonalna, naukowa i techniczna. Szczególnie warto odnotować przesunięcie struktury zawodowej wakatów: większy niż rok wcześniej był udział wolnych miejsc pracy dla operatorów i monterów maszyn i urządzeń (wzrost do 19,4%) oraz dla specjalistów (do 28,5%).

Nie twierdzimy, że „Worksol potwierdza GUS”. Poprawne sformułowanie brzmi: struktura części zapytań Worksol — produkcja, budownictwo, operatorzy, zawody techniczne — jest kierunkowo spójna z szerszym obrazem popytu na pracę rejestrowanym przez GUS.

Prawie 950 tys. bezrobotnych i problemy z obsadą — paradoks czy niedopasowanie?

W tym samym czasie dane o bezrobociu rejestrowanym pokazują pozornie sprzeczny obraz. W styczniu 2026 r. stopa bezrobocia wyniosła 6,0%, a liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła ok. 934,1 tys. osób. W lutym liczba ta wzrosła do ok. 954,9 tys., a w końcu marca 2026 r. wyniosła 949,8 tys. — o 5,1 tys. mniej niż w lutym, ale o 119,9 tys. więcej niż rok wcześniej.

Jak to możliwe, że przy prawie 950 tys. zarejestrowanych bezrobotnych firmy szukają spawaczy, kierowców, monterów i operatorów — czasem za granicą? Odpowiedzią jest niedopasowanie strukturalne, które rozgrywa się na wielu wymiarach jednocześnie: kwalifikacji i uprawnień, doświadczenia, geografii i mobilności, gotowości do pracy zmianowej i delegacji, oczekiwań płacowych, dostępności czasowej, znajomości konkretnych technologii oraz skali projektu.

To prawdopodobnie najważniejszy wniosek płynący z zestawienia obu perspektyw: problemem nie zawsze jest brak ludzi. Często brakuje właściwych ludzi w odpowiednim miejscu i czasie. Zarejestrowany bezrobotny w jednym regionie nie rozwiązuje deficytu spawacza TIG z uprawnieniami do rurociągów w innym.

Worksol vs Barometr Zawodów 2026

Barometr Zawodów 2026 wskazuje 17 zawodów deficytowych w skali kraju, a wśród zawodów trwale deficytowych wymienia m.in. kierowców samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych, monterów instalacji budowlanych, operatorów i mechaników sprzętu do robót ziemnych oraz spawaczy. W ogólnopolskich deficytach występują również m.in. magazynierzy oraz elektrycy i energetycy.

Zestawienie z bazą Worksol pokazuje wyraźną zbieżność kierunkową w obszarze zawodów technicznych i transportowych:

GrupaBarometr Zawodów 2026Baza Worksol (liczba zgłoszeń)
Kierowcy ciężarówek / ciągnikówtrwale deficytowy17
Spawaczetrwale deficytowy9
Monterzy instalacjitrwale deficytowy8
Magazynierzydeficytowy8
Operatorzy / budownictwodeficytowy18

Możliwy wniosek: w obszarze zawodów technicznych i transportowych dane Worksol wykazują wyraźną zgodność kierunkową z Barometrem Zawodów 2026. Nie używamy jednak sformułowania „badanie Worksol potwierdza Barometr” — to dwa różne zbiory o różnej metodologii, które niezależnie od siebie wskazują na te same napięcia.

Worksol vs Barometr Zawodów 2026

Worksol vs prognoza ManpowerGroup na Q1

Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia dla I kwartału 2026 daje trzeci punkt odniesienia — tym razem od strony deklarowanych planów pracodawców. Prognoza netto zatrudnienia w Polsce na okres od stycznia do marca 2026 roku wyniosła +22%, co oznaczało wzrost o 11 punktów procentowych względem IV kwartału 2025 r. i o 7 pp. rok do roku. Wzrost zatrudnienia zapowiadało 36% firm, 13% rozważało redukcje, a 47% nie planowało zmian.

Istotny jest jednak nie sam optymizm, lecz jego charakter. Poprawa nastrojów miała wynikać nie z masowych rekrutacji, lecz ze specjalizacji rynku pracy i skupienia firm na wysokiej jakości kandydatach. Dokładnie to widać w bazie Worksol: zapytania rzadko brzmią „potrzebujemy ludzi”, a znacznie częściej „potrzebujemy spawacza w konkretnej metodzie”, „kierowcy C+E z uprawnieniami na trasy skandynawskie” czy „montera znającego określony system”. Nie twierdzimy, że oba badania mają tę samą metodologię — zwracamy uwagę, że niezależnie się uzupełniają: ManpowerGroup pokazuje zamiar, Worksol pokazuje treść tego zamiaru.

Dlaczego Polska może mieć 0,8% wakatów według Eurostatu i jednocześnie deficyty konkretnych kompetencji?

Perspektywa europejska dodaje ostatni, pozornie paradoksalny element układanki. W I kwartale 2026 r. wskaźnik wakatów w UE wyniósł 2,1%, a najniższe wartości odnotowano w Rumunii (0,6%) i Polsce (0,8%). Polska należała więc do krajów o najniższym zagregowanym wskaźniku wakatów w całej Unii.

Niski zagregowany wskaźnik nie oznacza jednak, że każde stanowisko jest łatwe do obsadzenia. Wskaźnik ogólnokrajowy uśrednia całą gospodarkę i może współistnieć z ostrymi, lokalnymi deficytami: dużym brakiem kierowców, niedoborem wyspecjalizowanych spawaczy, problemami rekrutacyjnymi w konkretnych zakładach czy brakiem pracowników gotowych do relokacji. Baza Worksol jest praktyczną ilustracją tej właśnie różnicy między makro-uśrednieniem a mikro-deficytem — i pokazuje, dlaczego firmy sięgają po rekrutację zagraniczną nawet w kraju o statystycznie „luźnym” rynku wakatów.

Cudzoziemców pracujących w Polsce przybywa

Tło demograficzne rynku pracy w I kwartale 2026 było jednoznacznie wzrostowe. Według danych GUS liczba cudzoziemców wykonujących pracę w Polsce rosła z miesiąca na miesiąc: na koniec stycznia było to 1141,1 tys. osób, a na koniec marca 2026 r. — 1152,7 tys. Oznaczało to wzrost o 8% (o 85,7 tys. osób) rok do roku oraz o 20,2 tys. osób względem lutego.

Ten rosnący, coraz bardziej zróżnicowany napływ cudzoziemców tworzy szerszy kontekst dla wielokierunkowości zapytań widocznej w bazie Worksol — Filipiny, Kolumbia, Indie, Nepal, Indonezja, Bangladesz i kolejne rynki. Podkreślmy jednak wyraźnie: nie twierdzimy, że ogólnopolski wzrost liczby cudzoziemców jest bezpośrednio spowodowany tymi konkretnymi kierunkami. Dane opisują dwa spójne kierunkowo zjawiska, nie relację przyczynowo-skutkową.

Co dane z Q1 mogą oznaczać dla pracodawców?

Zebrane obserwacje układają się w spójny obraz rynku, na którym decyduje nie tyle dostępność ludzi w ogóle, ile dopasowanie konkretnej kompetencji do konkretnego miejsca i terminu. Kierowcy C+E, spawacze w określonych metodach, monterzy i operatorzy pozostają wąskim gardłem — a ich pozyskanie coraz częściej wykracza poza lokalny rynek pracy. Równolegle rośnie i różnicuje się pula kierunków rekrutacji zagranicznej, co oznacza dla pracodawców zarówno nowe możliwości, jak i nowe wymagania w zakresie legalizacji zatrudnienia i organizacji procesu.

Pięć praktycznych rekomendacji dla pracodawców

  1. Planuj obsady z wyprzedzeniem. Marcowe przyspieszenie zapytań o kierowców pokazuje, że popyt na deficytowe kompetencje narasta szybciej, niż da się go obsłużyć rekrutacją „na już”. Identyfikuj potrzeby kwartał do przodu, zwłaszcza przed sezonem wiosenno-letnim.
  2. Zidentyfikuj kompetencje krytyczne. Rozdziel role, które można obsadzić z szerokiego rynku, od tych wąskich (spawacz w konkretnej metodzie, rzadki specjalista), gdzie trudność nie zależy od liczby wakatów. Dla tych drugich zakładaj dłuższy proces.
  3. Korzystaj równolegle z kilku źródeł kandydatów i dywersyfikuj kierunki zagraniczne. Struktura zapytań pokazuje odejście od jednego dominującego kierunku ku wielu rynkom Azji, Ameryki Łacińskiej i Azji Centralnej. Uzależnienie od jednego źródła to ryzyko operacyjne.
  4. Planuj legalizację i formalności z wyprzedzeniem. Przy rekrutacji spoza UE czas i poprawność procesu legalizacyjnego bywają realnym wąskim gardłem — wcześniejsze przygotowanie skraca czas do obsadzenia stanowiska.
  5. Utrzymuj obecnych pracowników równie intensywnie, jak rekrutujesz nowych. W warunkach strukturalnego niedopasowania retencja wykwalifikowanej kadry jest tańsza i pewniejsza niż każdorazowe pozyskiwanie rzadkich kompetencji od nowa.

Ograniczenia badania

Rzetelna lektura raportu wymaga świadomości jego granic. Dane dotyczą wyłącznie kontaktów z Worksol Group i nie są reprezentatywne dla wszystkich pracodawców w Polsce. Jeden klient może pojawić się w bazie więcej niż raz, a nie każde zgłoszenie doprowadziło do zatrudnienia — część dotyczyła wyceny, legalizacji lub potencjalnej współpracy. Kategorie zawodów mogą się pokrywać, dlatego liczby wskazań nie sumują się do 127.

Lokalizacja nie zawsze była podana, a kolumna z miejscowością nie zawsze wskazuje miejsce wykonywania pracy; tylko 63 projekty przypisano konserwatywnie do konkretnego polskiego województwa. Wzmianka o kraju nie zawsze oznacza „preferowaną narodowość” — część zapytań wskazywała kilka dopuszczalnych krajów, a co najmniej jedno wskazanie było wykluczeniem, a nie preferencją. Liczby pracowników nie są podane w każdym zgłoszeniu, dlatego nie należy obliczać „łącznej liczby wakatów” przez proste sumowanie.

Jednocześnie warto podkreślić wartość tego zbioru: nie jest to ankieta o deklarowanych planach, lecz zapis realnych kontaktów przedsiębiorców szukających rozwiązania konkretnego problemu kadrowego. To perspektywa, której nie oddaje żadne badanie deklaratywne.

Podsumowanie

W I kwartale 2026 roku do Worksol Group wpłynęło 127 zgłoszeń, z kulminacją w lutym i marcem utrzymującym się wyraźnie powyżej stycznia. Najsilniejszym pojedynczym sygnałem zawodowym byli kierowcy, których obecność w zapytaniach potroiła się do marca, a najsilniejszymi klastrami — usługi domowe, budownictwo i produkcja. Za jednym zgłoszeniem kryło się od jednej osoby po około 200. Najczęściej przypisywanym regionem była Wielkopolska, a najczęstszym kierunkiem pochodzenia kandydatów — Filipiny, przy wyraźnej dywersyfikacji nowych rynków rekrutacji.

Zestawienie z GUS, Eurostatem, Barometrem Zawodów i ManpowerGroup pokazuje obraz kierunkowo spójny, zwłaszcza w zawodach technicznych i transportowych. Najważniejszy wniosek wykracza jednak poza pojedyncze liczby: w warunkach niskiego zagregowanego wskaźnika wakatów i prawie miliona zarejestrowanych bezrobotnych realnym problemem przedsiębiorstw okazuje się nie brak ludzi jako taki, lecz niedopasowanie kompetencji, lokalizacji i terminu. To ono, a nie sama liczba dostępnych osób, definiuje dziś trudność rekrutacji.

FAQ

Ile zgłoszeń otrzymał Worksol Group w I kwartale 2026 roku? 127 wypełnionych zgłoszeń i zapytań, między 1 stycznia a 31 marca 2026 roku. Jeden wiersz to jeden kontakt — niekoniecznie jeden pracodawca i niekoniecznie jeden proces rekrutacyjny.

W którym miesiącu było ich najwięcej? W lutym — 46 zgłoszeń (36,2% kwartału), przed marcem (43) i styczniem (38).

Jakich pracowników najczęściej szukały firmy? W ujęciu szerokich klastrów: usługi domowe i opieka (19), budownictwo (18) i produkcja (18). W ujęciu konkretnych zawodów najmocniejszą grupą byli kierowcy (17).

Czy kierowcy C+E nadal są zawodem deficytowym? Tak. W Barometrze Zawodów 2026 kierowcy samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych należą do zawodów trwale deficytowych, co jest kierunkowo spójne z ich silną obecnością w bazie Worksol.

Jak zmieniała się liczba zapytań o kierowców? Rosła w trakcie kwartału: 3 zgłoszenia w styczniu, 4 w lutym i 10 w marcu — ponad trzykrotny wzrost.

W których województwach pojawiało się najwięcej projektów? Wśród 63 jednoznacznie przypisanych lokalizacji: wielkopolskie (25,4%), mazowieckie (17,5%) i śląskie (14,3%). Procenty odnoszą się do tych 63 projektów, a nie do wszystkich 127 zgłoszeń.

Dlaczego Wielkopolska była tak mocno reprezentowana? To silny region produkcyjny, logistyczny i meblarski o niskim bezrobociu. Na strukturę bazy wpływa też profil klientów i aktywność handlowa Worksol. Nie oznacza to, że region ma „największy niedobór w Polsce”.

Z jakich krajów chciano pozyskiwać pracowników? Najczęściej: Filipiny (17), Kolumbia (8), Indie (5), Nepal (5), Indonezja/Bali (5), Bangladesz (4). Pojawiały się też m.in. Tajlandia, Wietnam, Uzbekistan i wiele innych, a także szersze wskazania regionalne.

Dlaczego tak często pojawiały się Filipiny? Filipiny były najczęściej wskazywanym konkretnym krajem pochodzenia kandydatów, przy bardzo różnych rodzajach pracy — od opieki i pomocy domowej po produkcję i montaż. To obserwacja ilościowa, bez jakichkolwiek ocen narodowościowych.

Czy mała liczba zapytań o Ukrainę oznacza spadek znaczenia Ukraińców? Nie. Ukraina pojawiła się bezpośrednio 2 razy, ale to efekt charakteru bazy (zapytania o „sprowadzenie” z zagranicy). Według GUS na koniec marca 2026 r. w Polsce pracowało 783,9 tys. Ukraińców — 68% wszystkich cudzoziemców.

Czy zagraniczne firmy również zwracały się do Worksol? Tak. Zidentyfikowano co najmniej 12 zgłoszeń od klientów z 7 krajów: Niemiec (4), Belgii (3), ZEA, Irlandii, Danii, Słowenii i Hongkongu (po 1).

Jakie były najbardziej nietypowe rekrutacje? M.in. jubiler w Warszawie, dentysta w Antwerpii, kucharz orientalny w Przeworsku, technolodzy produkcji szkła w Słowenii, obsługa eventu na MTP oraz pracownicy gospodarstwa mlecznego.

Czy 127 zgłoszeń oznacza 127 wakatów? Nie. Jedno zgłoszenie mogło dotyczyć jednej osoby albo kilkudziesięciu, a nawet około 200 (np. projekt w Płocku: 100 spawaczy i 100 monterów). Liczb tych nie należy sumować.

Jak dane Worksol mają się do GUS? Są kierunkowo spójne, zwłaszcza w produkcji, budownictwie i zawodach technicznych. GUS odnotował 100,2 tys. wolnych miejsc pracy na koniec I kwartału 2026 r. (wskaźnik 0,81%). To jednak dwa różne zbiory — Worksol nie „potwierdza” GUS.

Czy raport jest reprezentatywny dla całej Polski? Nie. To zapis kontaktów z jedną agencją, a nie badanie reprezentatywne. Jego wartość polega na pokazaniu realnych, bieżących problemów kadrowych konkretnych przedsiębiorstw.

Źródła

  • GUS, Popyt na pracę w I kwartale 2026 r. (100,2 tys. wolnych miejsc pracy; wskaźnik 0,81%; 32,3 tys. podmiotów; struktura zawodowa wakatów).
  • GUS, Cudzoziemcy wykonujący pracę w Polsce — styczeń 2026 (1141,1 tys.) i marzec 2026 (1152,7 tys.; +8,0% r/r; +20,2 tys. m/m; 783,9 tys. Ukraińców, 68% cudzoziemców).
  • GUS, Bezrobocie rejestrowane — styczeń 2026 (934,1 tys.; 6,0%), luty 2026 (ok. 954,9 tys.), marzec 2026 (949,8 tys.).
  • Eurostat, Job vacancy statistics, Q1 2026 (UE 2,1%; Polska 0,8% — jeden z najniższych wskaźników w UE).
  • ManpowerGroup, Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia, I kw. 2026 (prognoza netto +22%; 36% firm planuje wzrost zatrudnienia, 13% redukcje, 47% bez zmian).
  • Barometr Zawodów 2026 (zawody deficytowe i trwale deficytowe: kierowcy ciężarówek i ciągników, monterzy instalacji, operatorzy sprzętu do robót ziemnych, spawacze; deficyty ogólnopolskie: magazynierzy, elektrycy).
  • Worksol Group — wewnętrzna baza 127 zgłoszeń i zapytań, I kwartał 2026 (dane pierwotne, podstawa raportu).
Masz pytanie?