24 lutego 2022 roku rozpoczął się największy kryzys uchodźczy w Europie od zakończenia II wojny światowej. Polska stała się głównym kierunkiem ucieczki dla milionów obywateli Ukrainy szukających bezpieczeństwa przed wojną. Ponad trzy lata później temat obecności Ukraińców w Polsce nadal wywołuje emocje. W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się opinie, że uchodźcy żyją z zasiłków, nie pracują, nie płacą podatków lub stanowią obciążenie dla gospodarki.
Jednocześnie dostępnych jest już wiele badań przygotowanych przez instytucje publiczne, organizacje międzynarodowe oraz renomowane firmy analityczne. Dzięki nim można zweryfikować, które z popularnych przekonań mają pokrycie w rzeczywistości, a które są jedynie powielanymi mitami.
Według danych UNHCR Polska nadal pozostaje jednym z krajów przyjmujących największą liczbę uchodźców z Ukrainy. Jednocześnie uchodźcy z Ukrainy należą do najszybciej aktywizujących się zawodowo grup migrantów w Europie.
Migracje zawsze budzą emocje. Dotyczą rynku pracy, bezpieczeństwa, polityki społecznej oraz finansów publicznych. W przypadku Ukrainy dodatkowym czynnikiem jest skala zjawiska – Polska w krótkim czasie przyjęła setki tysięcy osób uciekających przed wojną.
W takich warunkach łatwo o uproszczenia. Pojedyncze historie zaczynają funkcjonować jako rzekome dowody dotyczące całej społeczności. Tymczasem rzetelna ocena wymaga spojrzenia na dane statystyczne i badania prowadzone przez instytucje zajmujące się rynkiem pracy, ekonomią i migracjami.
To jeden z najczęściej powielanych mitów.
Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Polska od początku wojny zapewniła obywatelom Ukrainy możliwość legalnego pobytu oraz dostęp do określonych świadczeń. Nie oznacza to jednak, że większość uchodźców utrzymuje się z pomocy społecznej.
Badania NBP oraz analiza UNHCR i Deloitte pokazują, że zdecydowana większość uchodźców w wieku produkcyjnym utrzymuje się przede wszystkim z pracy. W 2024 roku wskaźnik zatrudnienia uchodźców z Ukrainy wzrósł do 69%, co jest jednym z najwyższych wyników w Europie.
Eksperci podkreślają, że szybkie otwarcie polskiego rynku pracy sprawiło, iż uchodźcy mogli stosunkowo szybko uniezależnić się finansowo i rozpocząć samodzielne funkcjonowanie.
W praktyce większość świadczeń dostępnych dla obywateli Ukrainy związana jest z wychowywaniem dzieci lub legalnym pobytem. Nie są to rozwiązania wyjątkowe, lecz podobne do tych, z których korzystają polskie rodziny.
Dane wskazują więc, że obraz uchodźcy utrzymującego się wyłącznie z pomocy społecznej nie odpowiada rzeczywistości.
To argument powracający przy niemal każdej większej fali migracyjnej.
Ekonomiści zwracają jednak uwagę, że polski rynek pracy od lat zmaga się z problemem niedoboru pracowników. Starzenie się społeczeństwa, malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym oraz niski poziom bezrobocia powodują, że wiele branż ma trudności z pozyskaniem kadr.
Według analiz cytowanych przez Reuters Polska może zmierzyć się z niedoborem około 2,1 mln pracowników do 2035 roku.
Uchodźcy z Ukrainy najczęściej podejmowali zatrudnienie w sektorach takich jak:
Są to obszary, w których przedsiębiorcy od lat sygnalizują trudności rekrutacyjne.
Raport przygotowany przez UNHCR i Deloitte nie wykazał, aby obecność uchodźców doprowadziła do wzrostu bezrobocia wśród Polaków lub spadku wynagrodzeń. Wręcz przeciwnie – migranci pomogli firmom utrzymać działalność i realizować zamówienia w warunkach niedoborów kadrowych.
Ekonomiści określają to jako efekt uzupełniania rynku pracy. Migranci często wykonują zadania, na które brakuje kandydatów lokalnych, dzięki czemu przedsiębiorstwa mogą rozwijać działalność i tworzyć kolejne miejsca pracy.
To kolejny często powtarzany zarzut.
Każda osoba legalnie zatrudniona w Polsce podlega takim samym zasadom podatkowym i ubezpieczeniowym jak obywatel Polski. Dotyczy to również obywateli Ukrainy.
Dane ZUS pokazują, że na koniec czerwca 2025 roku w systemie ubezpieczeń społecznych było zarejestrowanych około 818 tys. obywateli Ukrainy. Była to największa grupa cudzoziemców odprowadzających składki w Polsce.
Oznacza to setki tysięcy osób regularnie finansujących system emerytalny i ubezpieczeniowy.
Według analiz ekonomicznych uchodźcy uczestniczą w finansowaniu państwa nie tylko poprzez PIT i składki ZUS, ale również poprzez VAT oraz inne podatki pośrednie wynikające z codziennej konsumpcji.
Twierdzenie, że Ukraińcy nie płacą podatków, jest więc niezgodne z dostępnymi danymi.
Integracja to proces długotrwały i skomplikowany. Nie można oczekiwać, że osoby zmuszone do opuszczenia swojego kraju z powodu wojny natychmiast odnajdą się w nowym otoczeniu.
Jednocześnie liczne badania pokazują, że proces integracji postępuje.
Coraz więcej uchodźców deklaruje znajomość języka polskiego, uczestniczy w kursach językowych oraz podejmuje aktywność zawodową i społeczną. Dzieci uczęszczają do polskich szkół, a wiele rodzin uczestniczy w życiu lokalnych społeczności.
Szczególnie istotną rolę odgrywa miejsce pracy. To właśnie tam najczęściej dochodzi do codziennych kontaktów między Polakami i Ukraińcami, które przyspieszają integrację.
Eksperci wskazują jednak również na wyzwania. Nadal istnieją bariery językowe, problemy związane z uznawaniem kwalifikacji zawodowych czy różnice kulturowe. Nie oznacza to jednak braku integracji, lecz naturalny proces adaptacji charakterystyczny dla każdej dużej migracji.
W pierwszych miesiącach wojny wielu uchodźców deklarowało szybki powrót po ustabilizowaniu sytuacji.
Z czasem jednak plany zaczęły się zmieniać.
Badania międzynarodowe pokazują, że wraz z przedłużaniem się wojny maleje odsetek osób planujących szybki powrót. Coraz większe znaczenie mają edukacja dzieci, stabilność zatrudnienia oraz poczucie bezpieczeństwa.
Nie oznacza to jednak, że uchodźcy definitywnie rezygnują z powrotu. Dla wielu osób decyzja zależy od przebiegu wojny, bezpieczeństwa oraz możliwości odbudowy życia zawodowego i rodzinnego w Ukrainie.
Na początku wojny wielu uchodźców podejmowało zatrudnienie poniżej swoich kwalifikacji.
Było to naturalne zjawisko wynikające z konieczności szybkiego znalezienia pracy oraz ograniczonej znajomości języka polskiego.
Sytuacja jednak stopniowo się zmienia.
Badania NBP pokazują, że rośnie liczba osób przechodzących do zawodów lepiej odpowiadających ich wykształceniu i doświadczeniu. Odsetek uchodźców wykonujących pracę zgodną z wcześniejszym doświadczeniem zawodowym wzrósł znacząco w ciągu ostatnich trzech lat.
Coraz więcej obywateli Ukrainy pracuje w sektorach wymagających specjalistycznych kompetencji:
Wzrasta również liczba przedsiębiorców. Według danych ZUS ponad 53 tys. obywateli Ukrainy prowadziło własną działalność gospodarczą w Polsce.
To prawdopodobnie najważniejszy z mitów.
Nie ma wątpliwości, że w pierwszych miesiącach wojny Polska poniosła znaczące wydatki związane z pomocą humanitarną, edukacją, ochroną zdrowia czy organizacją systemu wsparcia.
Pytanie brzmi jednak, jaki jest bilans długoterminowy.
Według raportu przygotowanego przez Deloitte dla UNHCR obecność uchodźców z Ukrainy zwiększyła polskie PKB o 2,7% w 2024 roku.
Autorzy raportu wskazują, że uchodźcy uczestniczą w gospodarce jako:
Jednocześnie badanie nie wykazało negatywnego wpływu na poziom zatrudnienia lub wynagrodzeń Polaków.
Oczywiście wpływ migracji nie jest wyłącznie pozytywny. Wymaga inwestycji w edukację, mieszkalnictwo czy integrację społeczną. Jednak dostępne analizy ekonomiczne pokazują, że uchodźcy są coraz większym źródłem wartości dodanej dla gospodarki.
Wiele mitów dotyczących uchodźców rozprzestrzenia się za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Mechanizm jest prosty. Emocjonalne historie i pojedyncze przypadki przyciągają uwagę bardziej niż statystyki. W efekcie jeden incydent zaczyna być przedstawiany jako dowód na zachowanie całej grupy liczącej setki tysięcy osób.
Eksperci od dezinformacji zwracają uwagę, że narracje dotyczące migrantów często wykorzystują strach związany z bezpieczeństwem ekonomicznym, kulturą czy polityką społeczną.
Dlatego coraz większego znaczenia nabiera weryfikacja informacji poprzez oficjalne dane i raporty badawcze.

Ponad trzy lata po wybuchu wojny dysponujemy już wystarczającą liczbą danych, aby oddzielić emocje od faktów. Nie oznacza to, że obecność uchodźców nie wiąże się z wyzwaniami. Integracja, edukacja, mieszkalnictwo czy dostęp do usług publicznych pozostają ważnymi tematami dla państwa i samorządów.
Jednocześnie większość najpopularniejszych mitów nie znajduje potwierdzenia w raportach ZUS, NBP, UNHCR, OECD czy Deloitte. Dane pokazują, że uchodźcy z Ukrainy w ogromnej części uczestniczą w rynku pracy, płacą podatki, zakładają firmy i przyczyniają się do wzrostu gospodarczego.
Debata publiczna dotycząca migracji prawdopodobnie pozostanie gorąca. Im większą rolę będą jednak odgrywać fakty i rzetelne analizy, tym łatwiej będzie podejmować decyzje oparte na rzeczywistości, a nie na mitach.