Skala zatrudnienia cudzoziemców w Polsce
Według najnowszych danych GUS, liczba cudzoziemców wykonujących pracę w Polsce przekroczyła 1,09 mln osób w połowie 2025 r., co oznacza wzrost o około 6,5% w skali rok do roku. To już około 6-7% wszystkich pracujących w Polsce.
Liczba ta pokazuje, że Polska wciąż intensywnie sięga po zasoby pracownicze z zagranicy – co wynika zarówno z niedoborów lokalnej siły roboczej, jak i atrakcyjnych perspektyw zatrudnienia w kraju.
Największe grupy narodowościowe na rynku pracy
1) Ukraińcy – zdecydowana większość migrantów
Największą grupę pracujących cudzoziemców stanowią obywatele Ukrainy. GUS wskazuje, że ok. 66-68% wszystkich zagranicznych pracowników to Ukraińcy.
Odpowiedź na pytanie, dlaczego Ukraińcy dominują w tych statystykach, jest stosunkowo oczywista. To po pierwsze bliskość geograficzna i kulturowa, a także względnie niski próg “wejścia” w strukturę społeczną pod kątem językowym. Podobna mentalność i tożsamość ułatwiają osobom z Ukrainy podjęcie decyzji o migracji do Polski, a bliskość własnego kraju potęguje ten efekt, umożliwiając mobilność i brak poczucia “porzucenia” rodziny i ojczyzny przez przeprowadzkę na przysłowiowy “drugi koniec świata”.
Rzecz jasna, ogromnym czynnikiem mającym wpływ na migrację, w tym zarobkową, Ukraińców do Polski jest rozpoczęta przez Rosję w 2022 roku wojna i jej konsekwencje. Duża część Ukraińców obecnych na dziś w Polsce przybyła tu właśnie wtedy, z czego większość połączyła ochronę czasową z pracą zarobkową, decydując się na pozostanie w Polsce na dłużej. Dodatkowo, wprowadzona w 2022 roku specustawa (o jej wygaszaniu w tym roku piszemy więcej w tym artykule) ułatwiała uchodźcom wejście na polski rynek pracy, więc siłą rzeczy nasz kraj często stanowił pierwszy i docelowy kierunek migracji. Wymagane dotychczas oświadczenia o zamiarze zatrudnienia były prostsze, a więc oznaczały mniej formalności i krótszy czas oczekiwania na dokumenty.
Ukraińcy pracują w wielu branżach – przede wszystkim w produkcji, logistyce, transporcie i usługach, a także sektorach wymagających pracy fizycznej lub wsparcia operacyjnego.
2) Białoruś, Gruzja i inne kraje byłego ZSRR
Po Ukraińcach kolejne znaczące grupy to obywatele:
Choć te grupy są znacznie mniejsze niż Ukraińcy, ich udział w rynku pracy rośnie wraz z zapotrzebowaniem na pracowników w mniej atrakcyjnych dla Polaków sektorach.
3) Nowe kierunki migracji: Azja i Ameryka Łacińska
Coraz większe znaczenie zyskują pracownicy z dalszych regionów świata, szczególnie z Filipin, Indii i Kolumbii. Dane GUS oraz branżowe raporty wskazują, że udział tych narodowości rośnie dynamicznie – choć nadal znacznie mniejszy niż Ukraińców – z tendencją wzrostową w 2024-2025 r. Dlaczego tak się dzieje i skąd popyt i zapotrzebowanie na pracowników właśnie z tych krajów? Powodów jest kilka:
W szczególności Kolumbijczycy stanowią jedną z najszybciej rosnących grup spośród krajów Ameryki Łacińskiej, natomiast Filipińczycy są chętnie zatrudniani m.in. ze względu na umiejętności językowe (znajomość angielskiego) i wysoką adaptacyjność kulturową.
Co popycha i przyciąga cudzoziemców do Polski?
Możemy wyróżnić dwa rodzaje czynników, które wpływają na decyzję o emigracji zarobkowej – popychające to te, które mają swoje źródło w kraju pochodzenia. Do najczęstszych, tak jak w przypadku Kolumbii czy Filipin, należą problemy gospodarcze i brak perspektyw rozwoju na lokalnych rynkach pracy, co wiąże się z niskimi zarobkami i trudnością nie tylko w podniesieniu jakości życia, ale też w utrzymaniu jej na preferowanym poziomie.
Czynniki przyciągające to te, które pochodzą z zewnątrz ojczyzny, a więc z kraju/regionu, do którego dana osoba migruje. To właśnie wyższe zarobki, większa stabilizacja na rynku pracy czy wysokie zapotrzebowanie na pracowników (sygnalizowane przez niskie bezrobocie). Można tu także zaliczyć rozwój ekonomiczny danego kraju – jeśli powstanie w nim dużo zakładów produkcyjnych i inwestycji, oznacza to znacznie szersze perspektywy zatrudnienia. Ciekawym czynnikiem przyciągającym jest również to, że migranci mogą chętniej relokować się do krajów, w których już funkcjonują sieci ich rodaków – łatwiej jest im wtedy “zasięgnąć języka”, uzyskać wsparcie w bieżących sprawach, zarówno bytowych, jak i urzędowych. Ważną kwestią jest też stabilność polityczna i dobre warunki życia, w szczególności postrzegane w perspektywie kraju pochodzenia migranta.
Case study: Filipiny, Kolumbia, Indie. Trzy nowe filary migracji zarobkowej?
Filipińczycy – dynamiczny wzrost i czynniki migracji
W ostatnich latach odnotowano znaczący wzrost liczby Filipińczyków przyjeżdżających do Polski w celach zarobkowych – liczba wydanych pozwoleń na pracę rosła z 733 w 2017 r. do ponad 29 tys. w 2023 r., a trend utrzymuje się w 2024–2025 r.
Główne czynniki migracji Filipińczyków:
Filipiny od dekad mają rozwinięty system eksportu siły roboczej – państwowe instytucje wspierają migrację zatrudnieniową, choć to również wiąże się z ryzykiem nadużyć.
Wielu Filipińczyków decyduje się na emigrację mimo dobrych kwalifikacji ze względu na relatywnie niskie zarobki i ograniczone możliwości rozwoju zawodowego w kraju. To typowy „push factor” w migracji gospodarczej.
Część migrantów postrzega Polskę jako możliwy punkt wejścia na rynek pracy w UE, co jest promowane w mediach społecznościowych i przez niektórych pośredników. Jednak to założenie bywa mylne – praca i pobyt w innym kraju UE bez odpowiednich dokumentów jest ryzykowny.
W Polsce coraz trudniej znaleźć pracowników fizycznych (np. do logistyki, produkcji), co czyni Filipińczyków atrakcyjną grupą kandydatów dla firm.
Filipińczycy są coraz częściej zatrudniani w sektorach, które wymagają zaangażowania i elastyczności:
Ich reputacja opiera się na solidności, wysokiej kulturze pracy i gotowości do podjęcia różnorodnych zadań, a także często dobrej znajomości języka angielskiego (co bywa zaletą w międzynarodowych środowiskach pracy). Jednocześnie eksperci alarmują, że część rekrutacji odbywa się przez nieformalnych pośredników, co zwiększa ryzyko nadużyć i pracy poza legalnymi ramami.
Indie – od pracowników wysoko wykwalifikowanych do rąk do pracy
Pracownicy z Indii stanowią od lat jedną z największych grup migrantów pracujących na świecie – szczególnie do krajów UE i USA. Chociaż w Polsce ich liczba również rośnie, ich charakter zazwyczaj różni się od migrantów z Filipin.
Kluczowe elementy migracji z Indii:
Indyjscy migranci mogą odpowiadać zarówno na zapotrzebowanie na pracowników fizycznych i usługowych, jak i wysoko wykwalifikowanych specjalistów (szczególnie IT i sektor STEM) na bardziej zaawansowanych rynkach UE.
Indie szybko rozwijają się gospodarczo, ale nadal istnieje znaczna grupa osób, dla których praca za granicą daje wyższe zarobki i lepsze warunki życia, szczególnie jeśli chodzi o wsparcie rodzin w kraju.
Poza Polską wielu pracowników z Indii pracuje w Niemczech, Holandii czy Skandynawii – często w sektorach technicznych lub usługowych.
Główne branże zatrudnienia w kontekście Polski i innych krajów UE:
Indyjscy pracownicy często mają wyższe kwalifikacje językowe i techniczne, co sprawia, że są atrakcyjni również w zawodach specjalistycznych.
Kolumbijczycy – szybki wzrost i jego przyczyny
Liczba Kolumbijczyków zatrudnionych w Polsce zwiększyła się ponad trzykrotnie w ostatnich latach, plasując ich jako jedną z najszybciej rosnących grup migrantów. W 2025 r. otrzymali oni najwięcej pozwoleń na pracę spośród cudzoziemców spoza UE w Polsce – przewyższając nawet obywateli takich krajów jak Indie czy Nepal – co wskazuje na bardzo dynamiczny trend.
Przyczyny migracji Kolumbijczyków:
Kolumbia zmaga się z wyzwaniami takimi jak nierówności dochodowe, bezrobocie i przestępczość, które skłaniają wiele osób do poszukiwania stabilniejszych zarobków poza krajem.
Przed zmianami w prawie w 2024 r. Kolumbijczycy mogli wjeżdżać do strefy Schengen bez wizy i potem legalizować pobyt w Polsce, co w praktyce ułatwiało rozpoczęcie pracy.
Polska w porównaniu z wieloma krajami UE oferuje konkurencyjne wynagrodzenia oraz relatywnie niższe koszty życia, co czyni ją atrakcyjnym kierunkiem migracji zarobkowej.
Kolumbijczycy znajdują zatrudnienie głównie w sektorach, których rozwój wiąże się z wyższym popytem na pracowników fizycznych i usługowych:
To często prace niewymagające wysokich kwalifikacji formalnych, ale ważne dla funkcjonowania firm w warunkach niedoboru lokalnych pracowników.
Jakie z tego wnioski?
Po pierwsze, musimy mieć na uwadze, że Polska gospodarka wciąż zmaga się z niedoborami kadrowymi – zatrudnienie cudzoziemców jest jedną z kluczowych strategii ich uzupełniania, szczególnie przy obecnej dynamice rozwoju naszego kraju, niskim bezrobociu i starzejącym się społeczeństwie.
Znaczna przewaga Ukraińców wynika zarówno z wyników konfliktu, jak i ułatwień formalnych w zatrudnianiu tej grupy. Drugi czynnik właśnie ulega znaczącym zmianom, można również podejrzewać, że największa fala migracji, w tym uchodźczej, z Ukrainy już przeminęła – jest zatem możliwe, że w najbliższej przyszłości udział pracowników z Ukrainy w całościowej grupie zatrudnionych w Polsce migrantów spadnie, choć nie musi się to przełożyć na znaczące zmiany w ich liczbie – po prostu przybędzie migrantów z innych krajów, co zmieni proporcje.
Nowe fale migracyjne z Azji i Ameryki Łacińskiej odpowiadają na zapotrzebowanie pracodawców na siłę roboczą gotową podjąć pracę w branżach produkcyjnych, logistycznych i usługowych.