Jednak rzeczywistość rynku pracy jest złożona. Wpływ migracji na wysokość płac zależy od wielu czynników: struktury zatrudnienia, popytu na pracę, inflacji, poziomu bezrobocia i polityki płacowej. Celem tego artykułu jest rzetelna analiza tych zależności na podstawie danych z czterech momentów: lat 2010, 2015, 2020 i 2025.
Inflacja płac – tempo wzrostu płac nominalnych – zależy od kilku czynników:
Płace nominalne w Polsce rosły w ostatnich latach szybciej niż inflacja cenowa, co oznacza realny wzrost siły nabywczej pracowników, choć tempo to różniło się w zależności od branży i okresu. Jednocześnie inflacja cenowa (głównie CPI) wywierająca presję na koszty życia sprawia, że to, co nominalnie wygląda jak wzrost wynagrodzeń, często przekłada się na realny wzrost dużo mniejszy.
Minimalne wynagrodzenie brutto w Polsce istotnie wzrosło od 2010 roku:
Wzrost ten miał bezpośredni wpływ na poziom najniższych płac w wielu branżach oraz presję na podwyżki również w sektorach bardziej konkurencyjnych.
Stopa bezrobocia w Polsce spadała od wysokich poziomów z początku lat 2010, co ograniczało dostęp do lokalnej siły roboczej i zwiększało popyt na pracowników migracyjnych. W latach:
Spadek bezrobocia oznacza, że pracodawcy musieli coraz częściej rywalizować o pracowników – zarówno polskich, jak i zagranicznych – co naturalnie wywiera presję na wzrost płac.
Migranci w Polsce koncentrują się przede wszystkim w czterech sektorach: produkcja, budownictwo, przemysł (w tym przetwórczy) i gastronomia/usługi. Ich udział w zatrudnieniu w tych branżach wzrastał dynamicznie w kolejnych latach.
Szacunki różnych analiz rynku pracy wskazują, że udział obcokrajowców w zatrudnieniu w poszczególnych branżach wzrósł między 2010 a 2025 w następujący sposób:
| Branża | 2010 (≈%) | 2015 (≈%) | 2020 (≈%) | 2025 (≈%) |
|---|---|---|---|---|
| Produkcja | 1-2% | 4-6% | 10-12% | 12-15% |
| Przemysł przetwórczy | 2-3% | 5-7% | 13-15% | 15-18% |
| Budownictwo | 1-2% | 6-8% | 18-20% | 20-22% |
| Gastronomia/Usługi | 2-3% | 6-8% | 9-11% | 10-13% |
Ten dynamiczny wzrost udziału migrantów w zatrudnieniu jasno pokazuje, że branże o większym udziale pracowników zagranicznych miały większy popyt na pracę, co często wiązało się z niedoborami lokalnej siły roboczej.
Aby zbadać, czy wzrost udziału migrantów koreluje ze spadkiem płac, warto porównać średnie wynagrodzenia nominalne w poszczególnych branżach na przestrzeni analizowanych lat:
| Branża | 2010 | 2015 | 2020 | 2025 |
|---|---|---|---|---|
| Produkcja | ≈ 3 400 | ≈ 4 200 | ≈ 5 100 | ≈ 6 800 |
| Przemysł | ≈ 3 500 | ≈ 4 300 | ≈ 5 200 | ≈ 7 000 |
| Budownictwo | ≈ 3 200 | ≈ 3 900 | ≈ 4 800 | ≈ 6 600 |
| Gastronomia/Usługi | ≈ 2 800 | ≈ 3 500 | ≈ 4 300 | ≈ 5 900 |
| Ogółem PKB | ≈ 3 900 | ≈ 4 700 | ≈ 5 600 | ≈ 7 300 |
W sektorach produkcji i przemysłowych udział migrantów wzrastał najszybciej w latach 2015-2025. Jednocześnie średnie wynagrodzenia w tych branżach rosły szybciej niż ogólna inflacja cenowa, co oznacza, że płace nominalne i realne zwiększały się.
To wskazuje, że wzrost udziału migrantów nie prowadził do obniżenia wynagrodzeń. Wręcz przeciwnie: powiązanie popytu na pracę, niedoborów lokalnych kandydatów i presji płacowej doprowadziło do wzrostów płac.
Budownictwo miało szczególnie wysoki wzrost udziału migrantów. W latach 2015-2025 wynagrodzenia w tej branży również rosły szybciej niż średnia krajowa i szybciej niż inflacja cenowa. Wysoka konkurencja o pracowników skutkowała tym, że firmy musiały podnosić stawki, aby przyciągnąć pracowników – polskich i zagranicznych.
W gastronomii i innych usługach udział migrantów wzrósł, ale tempo wzrostu płac było bardziej umiarkowane niż w produkcji czy budownictwie. Wynikało to m.in. z sezonowości tych sektorów i większej elastyczności kosztowej przedsiębiorstw. Jednak ani tu nie widać spadku realnych wynagrodzeń – raczej ich stabilny wzrost, choć wolniejszy.
Spadające bezrobocie i malejąca liczba Polaków w wieku produkcyjnym (starzenie się społeczeństwa) sprawiły, że firmy coraz częściej konkurowały o pracowników. To z kolei prowadziło do wyższych stawek płac, co wskazuje, że migranci nie obniżali wynagrodzeń, lecz umożliwiali firmom utrzymanie działalności przy rosnących kosztach pracy.
Podwyżki minimalnego wynagrodzenia wpływały na płace w najniższych segmentach rynku pracy. Wysokie minimum płacowe podniosło również stawkę “dolnej granicy” płac w sektorach z dużą liczbą pracowników o niższych kwalifikacjach – co mogło być postrzegane jako wpływ na dynamikę płac, niezależnie od migracji.
W wielu analizowanych okresach inflacja cenowa (CPI) była wysoka, co oznacza, że nominalne wzrosty płac nie zawsze przekładały się na realne zyski pracowników. Jednak dane pokazują, że we wszystkich branżach średnie płace realne (po uwzględnieniu inflacji) wzrosły znacząco między 2010 i 2025.
Analiza danych z 2010, 2015, 2020 i 2025 pokazuje klarowny trend:
Dane gospodarcze i statystyczne jasno wskazują, że obecność migrantów na polskim rynku pracy nie obniża wynagrodzeń, a wręcz przeciwnie – w sytuacji niedoborów kadrowych i rosnącej presji płacowej migranci pomagają zrównoważyć rynek i umożliwiają dalszy wzrost płac.
To oznacza, że tezy o „obniżaniu płac przez migrantów” nie znajdują potwierdzenia w danych. W rzeczywistości to popyt na pracę oraz niedobór lokalnych kandydatów są silniejszymi determinantami dynamiki płacowej w analizowanych branżach.