Worksol Group to agencja zatrudnienia, która każdego dnia łączy światy. W jej szeregach pracuje ponad 1100 osób z całego świata – Ameryki Łacińskiej, Europy Wschodniej i Centralnej oraz Azji — ludzie o różnych językach, tradycjach i życiorysach, których wspólnym mianownikiem stała się praca w Polsce. Tym razem zamiast dokumentów i umów w ruch poszła piłka.
— Myśleliśmy, że może 30 pracowników się zgłosi, ale ku naszemu zaskoczeniu chętnych okazało się o wiele więcej — mówi Michał Solecki, prezes Worksol Group.
Ile dokładnie? Firma nie ukrywa, że wyniki ankiet zaskoczyły nawet najbardziej optymistycznych organizatorów. Piłka nożna okazała się językiem, którego nie trzeba tłumaczyć.

Aby idea stała się rzeczywistością, Worksol Group nawiązał współpracę z Klubem Sportowym Polonia 1908 Marcinki Kępno — lokalnym partnerem, który użyczył nie tylko infrastruktury, ale i doświadczenia organizacyjnego. Na murawie stanęli obok siebie pracownicy z krajów słynących z futbolowej pasji — Kolumbii, Brazylii, Argentyny — ale i z Ukrainy, Filipin, Indii, Bangladeszu czy Indonezji.
Cel był jasny: integracja obcokrajowców pracujących w Kępnie i okolicach ze społecznością lokalną, odkrycie sportowych talentów i wzmocnienie poczucia wspólnoty wśród pracowników. Mecze były zacięte, atmosfera — jak relacjonują uczestnicy — wyjątkowa.
Turniej przyniósł jednak coś więcej niż tylko sportowe emocje. Wśród zawodników udało się wyłonić kilku wyjątkowo utalentowanych graczy, którzy wkrótce rozpoczną regularne treningi w Polonii 1908 Marcinki Kępno. Lokalny klub zyska nowych zawodników, a oni sami — szansę na głębsze zakorzenienie się w nowym miejscu.
Turniej piłkarski nie jest pierwszą tego rodzaju inicjatywą Worksol Group. Firma od lat konsekwentnie realizuje politykę integracji swoich zagranicznych pracowników z polskim środowiskiem lokalnym. Wcześniej w ramach Jarmarku Bożonarodzeniowego zorganizowała „Kuchnię Narodów Świata” — wydarzenie, podczas którego pracownicy z Kolumbii, Ukrainy, Filipin, Indonezji, Indii, Bangladeszu i innych krajów zaprezentowali kulinarne tradycje swoich ojczyzn.
Tym razem połączyło ich boisko. Ale przesłanie pozostaje to samo.

Worksol Group nie kryje, że za organizacją takich wydarzeń stoi coś więcej niż troska o integrację własnych pracowników. To świadome wychodzenie z tezą — w przestrzeń publiczną, do lokalnych społeczności i ogólnopolskiej debaty.
W Polsce pracuje dziś kilka milionów cudzoziemców. Zbyt często są postrzegani wyłącznie przez pryzmat ekonomiczny — jako siła robocza potrzebna do zapełnienia luki na rynku pracy. Nierzadko padają też ofiarą uprzedzeń i stereotypów, traktowani jako zjawisko budzące niepokój.
Worksol Group chce to zmieniać. Zdaniem firmy, takie inicjatywy — sportowe, kulturalne, społeczne — powinny być organizowane w skali całego kraju.
— Bez waszego zaangażowania i wsparcia ten turniej nie odniósłby takiego sukcesu — powiedział po zakończeniu wydarzenia Michał Solecki, kierując słowa podziękowania do całego zespołu agencji.
Ale w wypowiedziach prezesa pobrzmiewa też ton szerszy, bardziej filozoficzny: że nie ma złych i dobrych narodowości. Że są ludzie — tacy, których można poznać lepiej. Tacy, z którymi mieszkamy obok od lat, a wciąż wiemy o nich niewiele.
Turniej w Kępnie był jednym krokiem w stronę zmiany tego stanu rzeczy. I sądząc po reakcji pracowników — krokiem we właściwym kierunku.
Worksol Group jest agencją zatrudnienia działającą na rynku polskim i europejskim, specjalizującą się w rekrutacji i obsłudze pracowników z zagranicy.
